250MB free for everyone.

Dowody ludobójczych ataków UFOnautów na ludzkość (po polsku)
Kosmiczni najeźdźcy ludzkości i ich ludobójcze ataki
(wielojęzycznie, np. po: angielsku For English version click on this flag, polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itd.)
Uaktualizowano:
7 lipca 2006


Klikaj odnów jeśli tekst został ucięty
Klikaj odnów jeśli tekst został ucięty

Ignoruj lub wydeletuj wszelkie błędy lub banery jakie będą starały się powstrzymać cię przed przeczytaniem tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Ludobójcy

Plaga

Zło

O Bogu

UFOnauci

26ty dzień

Przepowiednie

UFO-chmury

Antychryst

Totalizm

Prawa moralne

Darmowa energia

Telekineza

O mnie

FAQ - częste pytania

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Monografia [1/4]: 1, 2, 3


(English here:)

Predators

Plague

Evil

About God

UFOnauts

26th day

UFO-clouds

Antichrist

Totalizm

Moral laws

Free energy

Telekinesis

About me

FAQ - questions

Replicate

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Monograph [1/4]: 1, 2, 3


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

1970.netfirms.com

antichrist.bz.tc

extraordinary.biz.ly

god.lecktronix.net

god.20m.com

i.1asphost.com/1964

jan-pajak.com

milicz.fateback.com

ufonauci.w.interia.pl

anzwers.org/free/wroclaw

www.nrg.to/newzealand

www.totalizm.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Ziemia jest w straszliwych opałach. Wszyscy mamy więc obowiązek aby ją bronić. Jest ona bowiem wściekle atakowana przez szatańskiego najeźdźcę i pasożyta z kosmosu, którego obecnie nazywamy UFOnautami, podczas gdy w przeszłości nazywaliśmy "diabłami" albo też "szatanem". Co jeszcze bardziej szokujące, ów nasz najeźdźca i oprawca jest naszym bliskim krewniakiem. Jak to się stało, że nasi bliscy krewniacy z kosmosu od wieków rabują, atakują i zamęczają ludzkość w sposób dla nas niewidzialny, wyjaśnione zostało dokładniej na stronie internetowej o pochodzeniu zła na Ziemi. Ci nasi kosmiczni krewniacy i pasożyci są tak zaawansowani technicznie, że swoimi urządzeniami mogą czynić się niewidzialni dla naszych oczu, przenikać przez mury, a nawet latać w powietrzu. Pod hipnozą uprowadzają oni nocami ludzi do UFO, gdzie systematycznie rabują ich ze spermy i ovule. Potem na swoich planetach hodują z tych ludzkich surowców biologicznych rodzaje niewolników, których UFOnauci nazywają "biorobotami", jednak które faktycznie są naszymi dziećmi. Ci ludzcy niewolnicy wykonują dla UFOnautów wszelkie brudne i ciężkie prace. Aby jednak rabunek spermy i owule pozostawał nieodnotowany przez ludzi, cywlizacja ziemska musi być utrzymywana przez UFOnautów na niskim poziomie rozwoju technicznego. Dlatego UFOnauci za wszelką cenę starają się zniszczyć naszą obecną, już dzisiaj zbyt dla nich zaawansowaną, cywilizację techniczną na Ziemi i spowodować powrót ludzkości na drzewa i do jaskiń. Religie prowadziły walkę z tym szatańskim najeźdzcą przez ostatnie co najmniej 2000 lat. Niestety walkę tą sromotnie przegrały. Najwyższy więc już czas aby ludzkość jako całość zbudziła się z dotychczasowego omamu i również włączyła się do aktywnej walki z tym diabolicznym najeźdzcą z kosmosu. Niniejsza strona stara się wskazać materiał dowodzący faktu, że wszystkie szeroko nam znane przypadki ludobójstwa zostały celowo zorganizowane przez owego kosmicznego pasożyta ludzkości właśnie w ramach systematycznego wyniszczania naszej obecnej cywilizacji technicznej. W każdym odrębnym punkcie poniżej omawiany jest kolejny szeroko znany przypadek agresji UFOnautów na ludzkość mający miejsce już po 2000 roku. (Przed 2000 rokiem UFOnauci również atakowali zarówno całą ludzkość, jak i pojedynczych ludzi. Jako przykład tych ataków rozważ związek Hitlera z UFOnautami i niektóre tajemnice drugiej wojny światowej - np. te opisane w punkcie #14 ze strony internetowej o mieście Miliczu. Przeanalizuj też do dziś niewyjaśnione przypadki zamordowania postępowego prezydenta USA, J. F. Kennedy'ego, czy postępowego działacza M. L. King'a. Na omówienie jednak tamtych historycznych ataków UFOnautów na ludzkość brakuje już miejsca na niniejszej stronie internetowej.) Kolejność poniższych opisów jest odwrotna do chronologicznej, tj. agresje UFOnautów czasowo najbardziej ostatnie skomentowane są na samej górze wykazu. Także rekomendowana kolejność czytania opisów tych agresji, jest poczynając od góry tej strony i od agresji najbardziej ostatnich, stopniowo w dół tej strony czyli do wydarzeń najstarszych.


#16. "Ptasia grypa", czyli mordercza neo-średniowieczna plaga którą UFOnauci właśnie nam przygotowują:

       Z powodu zasady na jakiej działa karma, dla UFOnautów jest ogromnie istotne aby ludzie nigdy nie wiedzieli że dane nieszczęście jest powodowane właśnie przez UFOnautów. Dlatego po każdym nieszczęściu które UFOnauci ostatnio wzbudzali technicznie na Ziemi, zawsze następuje ich "kampania wyjaśniająca" w której liczni UFOnauci-podmieńcy opisani w punkcie #12 poniżej, udając ludzkich naukowców i przywódców, wyjaśniają dokładnie jakie to "siły natury" lub jacy to rzekomi ludzie są odpowiedzialni za dane nieszczęście. Tak właśnie UFOnauci uczynili w przypadku wywołanego przez siebie tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku (patrz punkt #8 poniżej). Tak też czynią oni w przypadku każdego z wywoływanych przez siebie tornad czy huraganów (patrz punkt #13 poniżej). Podobne wyjaśnienia ich podmieńcy udzielali również w sprawie odparowania gmachów WTC przez UFO (patrz punkt #5), oraz zestrzelenia promu kosmicznego Columbia (patrz punkt #6 poniżej). Co jednak UFOnauci zmuszeni są uczynić, jeśli po wywołaniu wśród ludzi śmiercionośnej plagi "ptasiej grypy", niemal nikt żywy nie pozostanie na Ziemi aby wysłuchiwać ich późniejszych wyjaśnień. Ano w takim wypadku UFOnauci zmuszeni są urzeczywistnić na Ziemi "kampanię uświadamiającą" która przekonałaby ludzi do rzekomych winnych owej grypie już obecnie, tj. zanim owa grypa dokona swoich zniszczeń. W ten sposób na naszych oczach, rozwija się właśnie propaganda szerzona przez UFOnautów a przygotowująca ludzi do nadejścia śmiercionośnej plagi "ptasiej grypy". Jej przejawem są najnowsze wiadomości w dziennikach telewizyjnych, a także artykuły w gazetach w rodzaju "Bird flu could kill 150 million" opublikowanego w nowozelandzkiej gazecie "The Dominion Post", wydanie z soboty, 1 October 2005, strona B1, czy "Bird flu patients appeal", zaprezentowanego w nowozelandzkiej gazecie "Otago Daily Times", wydanie z piątku, dnia 30 September 2005, strona 8. Zadaniem tej kampanii jest przekonanie wszystkich ludzi, aby za plagę tą przypadkiem nie obwiniali UFOnautów, a winili owych Azjatów oraz nieprzychylną "matkę naturę". Sam fakt że owa kampania jest obecnie tak szeroko prowadzona, jest już dla nas znakiem, że UFOnauci prą do przodu z użyciem na ludziach swojej "broni biologicznej" i uwolnienia na Ziemi tej neo-średniowiecznej plagi.
       Jak więc może wyglądać scenariusz owej plagi jeśli UFOnautom uda się ją zrealizować w sposób jaki planują. Z informacji jakie daje się nam wydedukować na temat wirusa który UFOnauci dla nas przygotowali w swoich laboratoriach aby wkrótce go wśród nas uwolnić, jest pewnym że wirus ten będzie szybki i morderczy. Z tych ludzi którzy zarażeni zostali jego ptasią wersją H5N1, przeżywa mniej niż połowa. A ludzie ci leczeni są przecież przez najlepszych lekarzy i wspomagani wszelkimi lekarstwami jakie tylko ludzka medycyna posiada obecnie w swojej dyspozycji. Kiedy więc jeszcze od niej gorsza wersja wirusa wyhodowana w laboratoriach UFOnautów specjalnie dla wymordowania ludzkości uderzy w nieprzygotowanych przechodniów z ulicy, śmiertelność zapewne będzie na poziomie około 80%. To zaś oznacza, że z każdych pięciu ludzi na Ziemi zarażonych ową grypą, przeżyje tylko około jednej osoby. Ponadto trzeba sobie przypomnieć, że podczas średniowiecznych plag UFOnauci rozpylali mikroorganizmy we wszystkich miejscach równocześnie. Stąd trzeba się liczyć, że kiedy tym razem użyją przeciw ludzkości tej swojej broni biologicznej, wtedy ich wehikuły UFO będą rozpylać wirusy ptasiej grypy we wszystkich krajach i miastach naraz. (Jak to podkreślono w punkcie (iv) poniżej, UFOnauci już obecnie tak właśnie czynią z ptasią wersją tej grypy, zarażając nią ptaki ze wszystkich kontynentów.) Już więc w kilka dni po rozpyleniu przez UFOnautów wirusa tej grypy, ludzie zaczną od niego chorować we wszystkich zakątkach świata. (Odnotuj, że gdyby wirus ten rozprzestrzeniał się naturalnie, a nie był rozpylany przez UFOnautów, wówczas zarażenia nim przemieszczałyby się po kontynentach podobnie jak linia pożarów pochłania lasy - znaczy ławą i systematycznie.) Chorych i umierających będzie naraz aż tak dużo, że praktycznie całe życie publiczne zostanie sparaliżowane. Takie sparaliżowanie naszej obrony będzie zresztą celem owego równoczesnego rozpylenia wirusa po całym świecie. Zamilknie radio i telewizja. Sklepy i apteki zostaną zamknięte. Woda przestanie płynąć z kranów. Gazu, paliwa, ani elektryczności nie będzie miał kto produkować, dowozić ani sprzedawać. Transport publiczny zaniknie. Szpitale przestaną działać. Ośrodki władzy i urzędy opustoszeją. Nikt nie będzie kierował obroną. Nikt nie będzie grzebał zmarłych. Już wkrótce powietrze będzie tak cuchnęło od rozkładających się ciał, że w miastach nie da się oddychać. Ludzie będą zmuszeni do uciekania na wieś. Ci co przetrwają będą też pozostawieni samym sobie. Nie będzie żywności ani policji. Niektórzy z tych przeżyli zaczną rabować i mordować innych. Stan chaosu potrawa przez conajmniej 2 miesiące zanim ci co przeżyli zdołają się zmobilizować i zorganizować do jakiejś formy obrony. W 1918 roku podobna grypa szalała aż przez około 18 miesięcy zanim sama wygasnęła. Należy więc mieć na uwadze możliwość, że również i od nadchodzącej zarazy ludzie będą się ciągle zarażali i umierali przez okres co najmniej jednego roku.
       Kiedy więc powinniśmy spodziewać się owej "ptasiej grypy" wywołanej przez UFOnautów? Ano, aby była ona najskuteczniejsza, UFOnauci zapewne zdecydują się ją wyzwolić kiedy po wycieńczjącej zimie dla większości ludzi nadejdzie wiosenne ocieplenie. Wszakże wówczas organizmy ludzi będą najsłabsze i najbardziej podatne. Ponadto ciepła temperatura sprzyjała będzie rozprzestrzenianiu się choroby. Jeśli więc UFOnauci w międzyczasie nie zmienią swoich zamiarów, podobnie jak je zmienili w sprawie wywołania morderczego tsunami opisanego na stronie 26ty dzień, wówczas morderczej plagi "ptasiej grypy" powinniśmy się spodziewać około marca 2006 roku. Jeśli jednak rozwój sytuacji na Ziemi zmusi UFOnautów do pośpiechu, wówczas mogą uwolnić ten wirus już pod koniec listopada 2005 roku (chociaż wówczas wirus nie będzie aż tak skuteczny jak w marcu).
       Czy istnieją jakieś konkretne przesłanki które by sugerowały, że to UFOnauci, a nie matka natura, przygotowują nam ową nadchodzącą epidemię morderczej "ptasiej grypy". Tak istnieją i jest ich sporo. Wymieńmy tutaj naważniejsze z nich:
       (i) Kampania wyjaśniająca. Jakiekolwiek nieszczęście UFOnauci nam zgotują, zawsze z ogromną pieczołowitością nam wyjaśniają kogo powinniśmy za nie winić. Chodzi bowiem o to, że "ten co dokładnie wie nie zadaje już dalszych pytań", oraz "ten co nie ustaje w pytaniu w końcu zawsze otrzymuje poprawną odpowiedź". Poprzez dokładne wyjaśnienie nam kto jest winny danemu nieszczęściu, UFOnauci zapobiegają więc odkyciu przez nas, że to oni nam je zgotowali. Jak dobrze wiemy, naszą planetę w ostatnich czasach dotknęło wiele morderczych wirusów. Przykładowo "ebola" czy "SIDS". Jednak tylko dla właśnie nadchodzącej epidemii "ptasiej grypy" UFOnauci rozpętali tak ogromną "kampanię wyjaśniającą". To zaś nakłania aby ci co wiedzą jak UFOnauci działają trzymali oczy szeroko otwarte.
       (ii) Użycie wirusa z nieistniejącego na Ziemi ptaka. W dniu 3 października 2005 roku w telewizji nowozelandzkiej oglądałem interesujący program na temat wirusa "ptasiej grypy". Jakaś grupa badaczy amerykańskich odtworzyła wirus ptasiej grypy, który w 1918 roku zabił około 40 milionów mieszkańców Ziemi. Wirusa tego badacze ci znaleźli w próbkach ciał ludzi umarłych w 1918 roku, jakie do dziś przechowywane są przez rząd amerykański. Jak się okazało, wirus ten NIE pochodził z żadnego ptaka żyjącego na Ziemi. Najwyraźniej więc UFOnauci wyhodowali go ze swoich własnych (kosmicznych) ptaków w swoich laboratoriach, potem zaś tylko przewieźli na Ziemię aby wytestować na ludziach jego skuteczność.
       (iii) Przypadkowość i brak logiki w dotychczasowych śmierciach od "ptasiej grypy". Kiedykolwiek jakaś choroba rozwija się naturalnie, wówczas istnieje wyraźny związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy poszczególnymi jej ofiarami. Tymczasem jeśli przeanalizować owe 65 śmierci jakie do początka października 2005 roku spowodowane zostały obecnym wirusem H5N1, wówczas się okazuje że jedyne co mają wspólnego, to że dostarczają one UFOnautom pretekstu do prowadzenia obecnej kampanii przygotowującej epidemię. Przykładowo ofiary tego wirusa z Wietnamu oddzielone są szerokim oceanem od ofiar z Indonezji i nie posiadają z nimi żadnych fizycznych związków. Ponadto owe śmierci pojawiły się niespodziewanie dopiero od 2003 roku. Wygląda to jakby dopiero w 2003 roku UFOnauci zadecydowali uwolnić tą plagę.
       (iv) Równoleżnikowe rozprzestrzenienie zarażonych ptaków. Jak wszystkim doskonale wiadomo, wędrowne ptaki latają wyłącznie południkowo, np. z południa (Afryki) ku północy (Europie), lub odwrotnie. Nigdy nie latają równoleżnikowo, np. z Indonezji do Europy. Tymczasem w październiku 2005 roku wirus H5N1, przeniesiony miał jakoby być z Indonezji do Rumunii i Turcji. Jako rzekomy dowód tego przeniesienia ptasiej grypy wygodnie znaleziono w Rumunii dwie zdechłe dzikie kaczki zarażone tym wirusem. Oczywiście takie przemieszczenie wirusa jest sprzeczne z prawami natury. Jedyne wyjaśnienie skąd owe zarażone kaczki faktycznie znalazły się w Rumunii, jest że celowo podrzucili je tam UFOnauci. Uczynili to też w taki sposób, aby z całą pewnością ktoś je znalazł i wszczął alarm.
       (v) Poprzednie wielokrotne używanie przez UFOnautów broni biologicznej przeciwko ludzkości. UFOnauci mają już długą tradycję historyczną w wykańczaniu ludzkości za pomocą swojej broni biologicznej. Najwięcej materiału dowodowego na poprzednie używanie przeciwko ludziom najróżniejszej broni biologicznej pochodzi ze średniowiecza. Stare opisy średniowiecznych plag ujawniają, że w wielu niezależnych od siebie miejscach odnotowano wówczas niezwykłe istoty, które najczęściej brano za diabłów, jak tuż przed plagą rozpylały one jakąs jakby mgłę w określonym obszarze. Potem zaś w obszarze tym wybuchała zaraza. Kolejne dowody na używanie przez UFOnautów broni biologicznej przeciwko ludziom wyłaniają się także z całego szeregu innych źródeł. Przykładowo, obecne są one w Biblii (np. patrz w Biblii jak Egipcjanie zostali ukarani za zniewalanie Izraelitów - Exodus 12:29). Również fakt, że mordercza grypa z 1918 roku pochodziła z nieznanego na Ziemi ptaka, też dowodzi celowego zarażania. Kolejnym dowodem jest fakt, że UFOnauci mordują znaczną proporcję indywidualnych ludzi właśnie poprzez zarażanie ich najróżniejszymi choróbskami. Kiedyś badałem osobę uprowadzaną do UFO, której UFOnauci zademonstrowali jak tego zarażenia dokonują. Także mnie samego UFOnauci bez przerwy nękają najróżniejszymi choróbskami tylko za to że z nimi ośmielam się walczyć. Wielokrotnie też w swoim życiu odnotowałem przypadki zostania zarażonym jakąś kolejną paskudną chorobą podczas częstego u mnie uprowadzenia do UFO. (Po więcej szczegółów patrz np. podrozdział A4 z tomu 1 monografii [1/4].)
       (vi) Inteligently wybór czasu epidemii. Gdyby to "matka natura" miała nas uderzyć, czas wybuchu epidemii byłby zupełnie przypadkowy. Szczególnie że ewolucja tego wirusa ma jakoby następować w krajach tropikalnych (tj. we Wietnamie i Indonezji), gdzie przez cały rok panują podobnie sprzyjające warunki do jego rozwoju. Tymczasem wyraźnie można odnotować, że owa epidemia "iteligentnie zwleka" z nadejściem, tak jakby "wiedziała" że dopiero około marca 2006 roku będzie w stanie uczynić najwięcej zniszczeń wśród ludzi.
       Z tego co wiemy o UFOnautach, powyższe przesłanki dosyć wyraźnie demaskują że "ptasia grypa" to nie przypadek, a ich szatański wytwór wdrażany na Ziemi według inteligentnego i dobrze przemyślanego planu mordowania ludzi.
       Czy możemy do plagi tej się przygotować? Tak możemy oraz powinniśmy. Wszakże kiedy ona nadejdzie będzie już za późno na działanie. Dokładne opisy jak należy do niej się przygotowywać, zawarte są na odrębnej stronie internetowej o nazwie plaga. Przykładowo, dobrze jest zgromadzić jakiś zapas środków uodparniających i antygrypowych. Ponadto ważne aby mieć wówczas wystarczający zapas jedzenia w konserwach, wody pitnej, paliwa, oraz baterii, aby przetrwać przez najgorszy okres - po szczegóły patrz poprzedni punkt #17 tej strony. (Takie zapasy w dzisiejszych czasach warto zresztą cały czas mieć pod ręką, bowiem nigdy nie wiadomo co UFOnauci jutro mogą nam wywinąć.) Ponadto, co najważniejsze, należy coraz otwarciej o tym mówić i myśleć, że to właśnie UFOnauci przygotowują nam ową plagę. Jeśli bowiem wystarczająca liczba ludzi będzie tak myślała i mówiła, z powodów karmatycznych UFOnauci zmuszeni będą wstrzymać jej wzniecenie.
       Po poznaniu powyższego opisu staraj się polecić go też innym do przeczytania. Jak to bowiem wyjaśniłem na stronie internetowej 26ty dzień, narazie jedynym sposobem naszej obrony przed atakami UFOnautów jest uprzedzenie tak dużej liczby ludzi jak tylko możliwe że taki atak właśnie się zbliża. Jeśli bowiem wystarczająco duża liczba ludzi wie np. o nadchodzącej pladze, oraz wie czego się po niej spodziewać, wówczas z przyczyn karmatycznych UFOnauci zaniechają jej zrealizowania (lub przeniosą jej zrealizowanie na czas kiedy ludzie już o niej zapomną).
       Odnotuj, że w celu wyczerpującego omówienia obecnego zagrożenia ludzkości epidemią "ptasiej grypy", opracowana została odrębna strona internetowa która w całości jest poświęcona problematyce owej plagi. Zawiera ona m.in. informacje zaprezentowane i w tym punkcie. Strona ta może być uruchamiana z "Menu 1" i "Menu2", gdzie wyszczególniona jest pod nazwą "plaga". Ponadto, jeszcze inna strona o nazwie "uzdrawianie" opisuje dawne ludowe remedy na najróżniejsze powszechne choroby, włączając w to grypę.


#15. Jak w 2005 roku UFOnauci systematycznie wymordowują świadków odparowania WTC w Nowym Jorku?

       Co uczyni zbrodniarz który się zorientował, że istnieją świadkowie jego zbrodni? Ano systematycznie wymorduje owych świadków - jednego po drugim. W punkcie #5 omawianym w końcowej części tej strony, wyjaśniam że drapacze chmur WTC z Nowego Jorku odparowane zostały przez wehukuły UFO (a nie - jak w to powszechnie się wierzy, zniszczone atakiem muzułmańskich terrorystów). Z kolei liczne dowody na bezpośredni udział UFO w odparowaniu owych gmachów WTC zalegały gruzowisko pozostałe po owym WTC w tzw. "strefie zero" z Nowego Jorku. Wszyscy więc ci którzy pracowali przez odgruzowywaniu tej "strefy zero" faktycznie byli naocznymi świadkami owej kolosalnej zbrodni popełnionej przez UFOnautów na ludzkości. Nic dziwnego, że zbrodniczy UFOnauci postanowili wymordować wszystkich tych świadków - jednego po drugim!
       W świetle powyższego nie powinno nikogo dziwić to co napisane w odważnym artykule Marcina Fabjańskiego "Wszyscy wdychali śmierć" z czasopisma "Przekrój". W dniu 11 września 2005 roku treść tego artykułu dawała się przeczytać w Internecie pod adresem: przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=391&Itemid=49 Nie jestem jednak pewien czy ciągle jest tam dostępna, bowiem doskonale znam UFOnautów z ich pospiesznego sabotażowania wszystkiego co działa przeciwko ich okupacyjnym interesom na Ziemi. Artykuł ten stwierdzał m.in., cytuję: "Wszyscy wdychali śmierć. Śmierć dopadła polskich robotników, którzy cztery lata temu przebijali się przez gruzy World Trade Center w Nowym Jorku - nie żyje ich już 19. Niektórzy wracają umierać do Polski. [...] W szpitalu Mount Sinai twierdza, ze wlasnie umiera kolejnych 50. [...] Polscy robotnicy dostali maski z nowoczesnymi filtrami Hepa, ale nawet one nie chroniły skutecznie przed wyziewami trującymi w 'strefie zero'; [...] - Najpierw był rak złośliwy tarczycy. Potem przyszły: zapalenie trzustki, zniszczony woreczek zółciowy, astma, nagła otyłość (przytył 20 kilogramów w pół roku), zmniejszony o połowę otwór tchawicy, azbestoza. ... sześć razy był w szpitalu, przeszedł dwie operacje w ciągu roku, zaraz czeka go trzecia. Ofiary śmiertelnego powietrza że 'strefy zero' czasem umierają nagle - idą ulicą, doznają napadu wyczerpania, a ich płuca się zapadają. [...] Badania Mount Sinai School of Medicine z sierpnia 2005 roku pokazują, że z 11 tysięcy 768 przebadanych robotników i wolontariuszy, którzy czyścili z gruzów „strefę zero”, 51 procent potrzebuje natychmiast pomocy psychiatrycznej. Ratownicy z WTC znacznie częściej niż ratownicy z innych akcji, którzy też stykali się ze śmiercią, mają napady paniki i ataki lęku. Na te badania znalazły się środki rządowe, na leczenie nie." Tłumacząc więc powyższe na nasz język, UFOnauci systematycznie wymordowują (a także hipnotycznie i telepatycznie prześladują oraz zamęczają) obecnie nawet tych świadków, którzy jedynie zatrudnieni byli przy odgruzowywaniu miejsca po odparowanych przez UFO budynkach WTC. Wszakże kiedy pewnego dnia ludzkość zbudzi się z obecnego omamu i zacznie widzieć co UFOnauci wyprawiają na Ziemi, świadkowie owi mogliby w przyszłości potwierdzić fakt odparowania WTC przez UFO! Dlatego UFOnauci zdecydowali że lepiej jeśli wymordują wszystkich tych świadków zanim ów czas nadejdzie. Co za wredna rasa szatańskich istot okupuje naszą planetę! Jak w takiej sytuacji nie uczynić wszystkiego co w naszej mocy aby przed nimi desperacko się bronić!
       Oczywiście, ktoś kto nie chce przyjmować do wiadomości faktu okupacji Ziemi przez szatańskich UFOnautów, mógłby zacząć argumentować że owi robotnicy z WTC wymierają ponieważ nawdychali się azbestu oraz innego świństwa, a NIE ponieważ to UFOnauci ich skrycie wykańczają jednego po drugim. W przypadku takich pro-azbestowych i pro-zatruciowych argumentów proponuję rozważyć następujące fakty:
       (i) Wybiorcze uśmiercanie wyłącznie niewygodnych dla UFOnautów świadków odgruzowywania. W chwili kiedy drapacze chmur WTC zaczęły się "zapadać" (tj. były odparowywane przez UFO), chmura oparów rozprzestrzeniła się dosłownie po całym Nowym Jorku. Praktycznie więc niemal każdy mieszkaniec Nowego Jorku nawdychał się wówczas wystarczająco dużo owych oparów aby do dzisiaj wykitować - gdyby faktycznie zawierały one sproszkowany azbest i trujące wyziewy. Tymczasem, jak widzimy, wymierają jedynie bezpośredni świadkowie usuwający gruz po budynkach WTC, a nie wszyscy nowojorczycy. To zaś oznacza, że azbest i trujące opary są jedynie wymówką pod pozorem której UFOnauci dokonują swoich morderstw, a nie faktyczną przyczyną śmierci tych ludzi. (Kiedykolwiek UFOnauci kogoś mordują, zawsze czynią to w taki sposób, aby wyglądało że powód śmierci jest zupełnie inny niż morderstwo popełnione na tym kimś przez UFOnautów - po więcej szczegółów patrz punkt #4 pod koniec niniejszej strony internetowej.)
       (ii) Niezadziałanie masek ochronnych. Nawet sam w/w artykuł z Przekroju stwierdza, że robotnicy pracujący przy odgruzowywaniu owych budynków otrzymali doskonałej jakości maski ochronne. W normalnych wypadkach maski takie wystarczają aby uchronić robotników przed azbestem i wyziewami. (Niestety, nie wystarczają one aby uchronić kogokolwiek przed morderczymi zamachami UFOnautów pozorowanymi na inne przyczyny.)
       (iii) Uśmiercanie poprzez zaduszanie ofiar UFOnautów kiedy te zwyczajnie idą sobie po ulicy. Istnieje jeden rodzaj śmierci który bardzo wyraźnie nosi na znak firmowy UFOnautów. Jest nim zaduszanie ludzi poprzez otoczenie ich głowy niewidzialnym dla oczu, chociaż hermetycznie nieprzenikalnym dla powietrza kadłubem wehikułu UFO pracującego w stanie tzw. telekinetycznego migotania. UFOnauci mordują w ten sposób wielu ludzi. Ofiary tych morderstw zwykle po prostu sobie idą. Potem nagle robi im się duszno, ich płuca się zapadają i umierają. Nikt przy tym nie widzi, że ich głowa otoczona została korpusem niewidzialnego dla ludzkich oczu, chociaż hermetycznego dla powietrza, korpusu wehikułu UFO ukrytego przed ludźmi w stanie owego migotania telekinetycznego. (Efekt tego otoczenia głowy ofiary przez wehikuł UFO jest podobny jak pokazywany na filmach gangsterskich efekt mordowania poprzez zarzucenie plastykowego worka na czyjąś głowę.) W najróżniejszej literaturze jest dosyć sporo opisów tego sposobu mordowania przez UFOnautów. Ja napotkałem je aż w kilku książkach. Na niniejszej stronie ten sposób mordowania opisuję również w następnym punkcie #14, kiedy to UFOnauci użyli go do zaduszenia sporej części tłumu z Bagdadu.
       (iv) Nietypowa tajemnica wokół całej sprawy. Rozważ, że ów fakt wymierania świadków odgruzowywania WTC utrzymywany jest w ścisłej tajemnicy. Tylko zaś UFOnauci mają zarówno powody do wyciszania tej prawdy, jak i niezbędny w takim przypadku aparat władzy i nacisku na ludzi oraz na dziennikarzy. Tymczasem zarówno bez powodów, jak i bez władzy koniecznej aby sprawę tak hermetycznie "zakorkować" i wyciszyć, zachowanie owej tajemnicy byłoby niemożliwe. Wszakże wszyscy doskonale znamy Amerykanów i wiemy, że gdyby amerykańscy dziennikarze wiedzieli co naprawdę się dzieje w tej sprawie, wówczas głośno trąbiliby o tym po całym świecie. Tylko UFOnautom może zależeć aby prawda na ten temat nie wyszła z ukrycia. Tylko też oni nie mogą sobie pozwolić aby ludzie się dowiedzieli że to UFOnauci odparowali WTC.
       Powyższe fakty dosyć jednoznacznie wskazują, że za śmiercią owych świadków mogących w przyszłości rzucić więcej światła na prawdę na temat odparowania WTC przez UFO, kryją się morderczy UFOnauci którzy nie chcą dopuścić aby ludzie dowiedzieli się jaka jest prawda na temat ich okupacji Ziemi i wyniszczania ludzkości.
       W dawnych czasach, kiedy złowieszczy wróg najeżdżał naszą ziemię i znęcał się na naszych bliźnich, młodzi ludzie chwytali za broń i stawali w obronie tego co słuszne. Niestety, obecnie żyjemy w czasach kiedy większość dzisiejszych młodych "bohaterów" ma jedynie odwagę "walczyć" z obrazkami komputerowymi, a nie z prawdziwymi wrogami ludzkości. Wszakże dzisiejsza młodzież nie należy już do tego samego pokolenia które znamy z dawnych czasów prawdziwej walki o wolność i zmagania się z prawdziwymi wrogami. Większość dzisiejszych młodych ludzi potrafi jedynie udawać "bohaterow" kiedy dowodem ich odwagi jest strzelanie z nieistniejącej broni do faktycznie nieistniejących obrazków pokazujących się na ekranach komputerów, oraz kiedy doskonale jest wiadomym, że te obrazki komputerowe nie zaczną strzelać do nich z powrotem. Jakież więc perspektywy istnieją dla przetrwania rasy ludzkiej, kiedy kosmiczny wróg ludzkości morduje nas miasto po mieście oraz państwo po państwie, zaś ci młodzi ludzie którzy powinni nas bronić, udają bohaterów jedynie w walce z wirtualnymi obrazkami na ekranach komputerów. Kiedy zaś ktoś im udowodni że istnieją prawdziwi wrogowie ludzkości, wówczas owi "bohaterowie od gier komputerowych" szybko chowają się za suknię własnej mamusi.


#14. Około 1000 ofiar paniki w Bagdadzie z dnia 31 sierpnia 2005 roku - przykład jak morderczo UFOnauci manipulują telepatycznie tłumami:

       Jak byś się czuł czytelniku, gdybyś wiedział że trudni do rozpoznania mordercy czają się w twoim własnym domu. Albo gdybyś wiedział, że mordercy udający twoich serdecznych przyjaciół czyhają na ciebie w biurze. Wyglądają oni dokładnie tak jak wszyscy inni koledzy, udają twoich przyjaciół lub nawet członków twojej rodziny, zachowują się grzecznie i często nawet ci schlebiają, jednak przez cały czas planują jak wbić ci nóż w plecy albo np. zmiażdżyć cię jakąś maszyną - tak aby twoja śmierć wyglądała jak wypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lub działanie sił natury. Udając twoich zatroskanych przyjaciół, sprzymierzeńców, lub obrońców, okłamują cię we wszystkim oraz bez przerwy na kłamstwie tym zastawiają na ciebie szatańskie pułapki, tak aby nimi albo cię złapać - jeśli będziesz kontynuował swoje wysiłki, albo też sparaliżować wszelkie twoje działanie - jeśli pułapek tych się wystraszysz i zaprzestaniesz czynić to co istotne. A pułapki te są iście sztańskie - wszakże UFOnauci mają wehikuły czasu, wiedzą więc dokładnie co uczynisz za kilka dni lub za kilkadziesiąt lat. Ponadto posiadają w swojej dyspozycji całą tą zaawansowaną technikę. Przykładowo, na każde ich życzenie usłużnie przylatuje do nich wehikuł UFO po brzegi wyładowany manipulującym ludźmi sprzętem i czyni dokładnie to co mu nakazą. Nie mają więc żadnej trudności w takim zastawieniu sieci, aby nawet najbardziej przezorny w nie wpadł. Jeśli zaś UFOnautom uda się cię zwieść i wprowadzić do którejś ze swoich kłamliwie zamaskowanych pułapek, wówczas tryumfalnie obwieszczają to po świecie jako dowód twojej słabości lub braku wymaganych umiejętności. Nie tylko więc że dybią na twoje życie, ale bez przerwy niszczą wszystko to co tworzysz, spychają cię w dół, podrywają twój autorytet i zdrowie, zaduszają twoją twórczość, oczerniają twoją przeszłość i psują twoją pamięć u tych którzy cię znali, oraz prześladują tych których najbardziej kochasz. Otóż jeśli potrafisz sobie wyobrazic uczucie prześladowania, zagrożenia i niepewności jutra w jakim byś ty sam wówczas się znalazł, nie jesteś już daleki od pełnego zrozumienia tragizmu sytuacji w jakiej cała nasza cywilizacja obecnie się znajduje.
       Na całym szeregu stron internetowych totalizmu wyjaśmiam, że nasza planeta znajduje się pod niewidzialną okupacją szatańskich istot obecnie zwanych "UFOnautami", zaś w przeszłości nazywanych "diabłami". Jak udokumentowałem to wyczerpująco na owych stronach internetowych, a także w treści monografii [1/4], istoty te są tak zbrodniczo nastawione do ludzkości, a jednocześnie tak identyczne do ludzi i obecne w tak dużych ilościach w naszych miastach i miejscach pracy, że są oni własnie jak owi trudni do rozpoznania mordercy którzy zagnieździli się w naszym domu, w naszych biurach, oraz w gronie naszych władz. Bez przerwy też czyhają oni na odpowiedni moment aby skrycie wbić nam nóż w plecy w okolicznosciach kiedy wbicie to wyglądało będzie jak wypadek lub jak działanie sił natury. Faktycznie istoty te są naszymi bliskimi krewniakami, tyle że zamiast na Ziemi urodzili się oni na nieco innych planetach. Jak to dokładniej wyjaśniłem dwa punkty dalej tej strony, UFOnauci są aż tak podobni do ludzi, że kiedy ich plastycznie upodobnieni do kogoś "podmieńcy" zostają zamienieni za któregoś z nas samych, wówczas nawet najbliższa rodzina takiego podmieńca, ani jego koledzy biurowi, nie są w stanie rozpoznać, że w danej chwili obcują już tylko z podmienionym UFOnautą, a nie z oryiginalnym człowiekiem za którego UFOnauta ten się podmienił. Podmieńcy tacy bez trudu mogą więc mieszać się z tłumem ludzi, dokonywać samobójczych ataków na ludzkość, inicjować panikę tłumów, sabotażować poprawne posunięcia wybranych rządów, oczerniać niewygodnych ludzi, itp. To właśnie oni są owymi nieuchwytnymi mordercami w naszym własnym domu, opisanymi we wstępnym paragrafie tego punktu. Cały materiał dowodowy też wskazuje, że to właśnie tacy "podmieńcy" z UFO dokonali zamachów na metro w Londynie w dniu 7 lipca 2005 roku, a także że to oni zaatakowali nowojorskie budynki WTC w dniu 11 września 2001 roku. Ślady ich szatańskich ataków można zresztą znaleźć w praktycznie każdym dużym nieszczęściu dotykającym większą liczbę ludzi.
       Jednym z bardziej zmyślnych ataków UFOnautow na ludzkość miał miejsce w Bagdadzie z Iraku, w środę dnia 31 sierpnia 2005 roku. Używając swoich telepatycznych urządzeń wzbudzających w tłumie odczucie paniki i strachu, przy równoczesnym wykorzystaniu własnych podmieńców zmieszanych z tym tłumem i wrzeszczących "uciekaj - samobójczy zamachowiec", "ratuj się - samobójczy zamachowiec", UFOnauci wywołali tam tak straszną panikę całego tlumu, że tłum ten "stratował" około 1000 ludzi. Na fakt że także i ta zbrodnia popełniona została przez UFOnautów za pomocą ich zaawansowanych urządzeń telepatycznych, wskazuje aż cały szereg materiałów dowodowych. Wymieńmy tutaj choćby najważniejsze z nich:
         (i) Wszyscy ludzie rzucili się tam równocześnie do panicznej ucieczki. (Normalnie ludzie przyłączają się do ucieczki z niewielkim opóźnieniem czasowym - kiedy najpierw zobaczą przed czym inni uciekają.) Taka zaś jednoczesna inicjacja ucieczki przez cały tłum świadczy, że użyte zostały przeciw niemu urządzenia telepatyczne podobne do tych jakie UFOnauci używają w celu zastraszenia dzikich zwierząt, oraz do telepatycznego odstraszania ludzi od swoich statków. Budowę i zasadę działania owych urządzeń opisałem w podrozdziale N5.1 z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei przykład raportu osobiście znanego mi niejakiego Wojciecha Godziszewskiego, który właśnie takimi urządzeniami został napełniony niewypowiedzianą grozą po nadmiernym zbliżeniu się do wehikułu UFO ukrywającego się w lesie, opisałem w podrozdziale R2 z tomu 14 monografii [1/4]. Osobiście posądzam, że także przypadki masowej histerii, jakie relatywnie często mają miejsce w muzułmańskiej Malezji, a jakich jeden z przykładów opisałem szczegółowo w podrozdziale JF4.1 z tomu 9 monografii [1/4], są również indukowane technicznie przez UFOnautów za pośrednictwem telepatycznych urządzeń manipulujących nastrojami tłumu.
         (ii) Niemal wszystkim uciekającym ludziom w niewytłumaczony sposób pospadały buty z nóg. Reporterzy telewizyjni relacjonujący z Bagdadu przebieg i następstwa owego tragicznego stratowania około 1000 ludzi, zaszokowani zostali grubymi zwałami ludzkich butów najróżniejszych rodzajów i kształtu, jakie pospadały z nóg ludzi ogarnietych opisywaną tutaj paniką. Budzące zdumienie stosy owych butów wielokrotnie też pokazywano w światowych dziennikach telewizyjnych. Wszystkich zastanawiało, jak to się stało że pogubiono buty w aż tak ogromnych ilościach.
         W podrozdziale L2 z tomu 10 monografii [1/4] wyjaśniłem, że niewidzialne dla ludzkich oczu wehikuły UFO formują unikalny rodzaj pola, nazywanego "polem telekinetycznym". Z kolei obecność takiego pola telekinetycznego nadaje omytym im obiektom niezwykłą cechę, która w podrozdziałach H8.1 z tomu 4 monografii [1/4] oraz NB4 z tomu 11 monografii [1/4] nazywana jest "super-śliskością" lub "nadśliskością". Cecha ta powoduje z kolei, że np. buty nie będą normalnie chciały się utrzymać na nogach ludzi omytych polem telekinetycznym. Stąd owo tajemnicze pospadanie butów z nóg wszystkich w Bagdadzie ogarniętych telepatycznym nakazem panicznej ucieczki, jest więc kolejnym dowodem, że na miejscu tej zbrodni obecne były niewidzialne dla ludzkich oczu telekinetyczne wehikuły UFO.
         (iii) Tajemnicze "zaduszenie" także i tych licznych ludzi, którzy wcale nie zostali stratowani. Najbardziej dziwne w tej panice z Bagdadu było, że wielu ludzi wcale nie zostało stratowanych przez innych, jednak ciągle umarło z powodu jakiegoś tajemniczego zaduszenia. Taki właśnie rodzaj tajemniczego zaduszania ludzi jest również znany z innych obserwacji UFO. Powodowany jest on kiedy hermetycznie zamknięte, telekinetyczne UFO, pozwala wniknąć głowom danych ludzi do swojego wnętrza. Ludzie ci duszą się wówczas z braku dopływu powietrza w sposób bardzo podobny do tego jaki na filmach gangsterskich ilustrowany jest jako morderstwa popełniane poprzez zarzucanie plastykowago worka na czyjąś głowę.
         (iv) Wysługiwanie się przesądami ludzkimi. Należy ono do ulubionych chwytów UFOnautow. Przykładowo, w przypadku owej trampedy z Bagadu, most na którym UFOnauci popełnili tą kolejną zbrodnię na ludzkości jest znany z tego, że w 799 roku agenci miejscowego Kalifa wrzucili tam do rzeki ciało Imama Musa al-Kadima. Wybierając więc właśnie ten most do popełnienia swojej zbrodni, UFOnauci liczyli że jego przeszłość wzbudzi potem w ludziach najróżniejsze przesądy i spekulacje.
         (v) Zgodność tej zbrodni z polityką UFOnautów w owym regionie. Jak dalsze punkty tej strony wyczerpująco to dokumentują, UFOnauci desperacko starają się wywołać wojnę światową pomiędzy muzułmanami i chrześcijanami. Stąd w Iraku starają się wymordować tak dużo ludzi jak tylko się da. Liczą bowiem, że gniew i nienawiść tych co przeżyją w końcu obróci się przeciwko Europejczykom i chrześcijanom.
       Ze wszystkich faktów dokumentujących udział UFOnautów w tej zbrodni z Bagdadu, naukowo najbardziej interesującym jest owa "super-sliskość" ("nadśliskość"). Spowodowana ona była silnym natelekinetyzowaniem wszystkiego co się znalazło w zasięgu pola telekinetycznego generowanego przez wehikuł UFO który ukrywał się przed wzrokiem ludzkim poza zasłoną swego "stanu telekinetycznego migotania". Z kolei owa super-śliskość natelekinetyzowanych butów uciekających ludzi, spowodowała że zaatakowanemu tłumowi pospadały buty z nóg. W telewizji pokazywano grube w niektórych miejcach na około pół metra zwały butów wszelkiego możliwego rodzaju i kształtu, zalegające miejsce owej tragedii. Ja dobrze znam z praktyki owo zjawisko nadśliskosci. Wszakże jestem sam nieustannie prześladowany przez UFOnautów ukrywających się przed moim wzrokiem poza zasłoną tzw. "telekinetycznego migotania". Dlatego w moim własnym domu sporo obiektów zostaje powtarzalnie natelekinetyzowywane. Po natelekinetyzowaniu zaś stają się one nietypowo śliskie. Przykładowo, kiedy piszę coś, czego UFOnauci bardzo nie lubią, tak jak np. tekst niniejszego wyjaśnienia, wówczas UFOnauci nadlatują do mojego komputera aż tak blisko, że telekinetyzują mi mysz i poduszkę pod myszą. W rezultacie czasami zaczynają one być tak śliskie, że mysz jedynie ślizga się po poduszcze i jej przesuwanie wcale nie powoduje ruchu kursora na ekranie komputera. Zjawisko owej "nadsliskosci" omawiam dokładnie w podrozdziałach H8.1 z tomu 4 monografii [1/4], oraz NB4 z tomu 11 monografii [1/4]. Powinienem też tutaj dodać, że znane mi są inne liczne przypadki, kiedy UFOnauci swoimi urządzeniami telepatycznymi wywolali podobną mordercza panikę. Powyższy przypadek z Bagdadu jest jednak pierwszym w którym zjawisko "nadślizkości" objawiło się aż na tak masową skalę, że zwróciło ono na siebie uwagę nawet reporterów telewizyjnych. Oczywiście, owo masowe spadanie butów z nóg miało także miejsce podczas wszystkich poprzednich morderczych tratowań wywoływanych przez UFO. Dla przykładu, w dniu 2 września 2005 roku, na stronie internetowej smh.com.au/articles/2004/02/01/1075570301699.html oglądałem zdjęcie z podobnej "stampedy" wywołanej przez UFOnautów w dniu 1 lutego 2004 roku (zginęło w niej 244 muzułmańskich pielgrzymów). Na zdjęciu tym wyraźnie widać pogubione obuwie. Pechowo jednak, zdjęcie to pokazuje jedynie maleńki wycinek ziemi. Nie widać więc z niego aż tak wyraźnie jak we wiadomościach telewizyjnych z Bagdadu, że gubione były wszelkie możliwe odmiany obuwia, nie zaś jedynie pojedyńczy jego rodzaj. Wprawdzie nie zdołałem odnaleźć zdjęć z innej słynnej paniki i tratowania jakie UFOnauci spowodowali w dniu 2 lipca 1990 roku podczas dorocznej pielgrzymki (tzw. "Haj") do Mekki - kiedy to UFOnauci zdołali spowodować zatratowanie na śmierć 1426 muzułmańskich pielgrzymów. Jestem jednak gotowy się załozyć, że tam również pogubione były całe stosy obuwia najróżniejszej marki i kształtu. Z kolei owo masowe gubienie obuwia jest dowodem zaistnienia zjawiska "super-śliskości", a tym samym dowodem że to UFOnauci celowo wywołali daną panikę swoimi metodami telepatycznego zastraszania tlumów.
       Rzucającą się w oczy cechą wszystkich ataków UFOnautów na ludzkość jest, że UFOnauci mordują bez wyboru praktycznie wszystkich ludzi którzy tylko im się nawiną. Aczkolwiek więc np. niektórzy Arabowie wierzą dzisiaj, że Amerykanie są owym "szatanem" który ich prześladuje, z kolei np. niektórzy Amerykanie uważają, że wszelkie ich kłopoty wywodzą się od Arabów, w rzeczywistości to UFOnauci wykańczają z równą zawziętością zarówno Amerykanów, jak Arabów (oraz innych muzułmanów), a także wszystkich innych mieszkańców planety Ziemia. Tyle tylko, że dzięki swoim metodom nieustannego napuszczania jednych grup ludzi na innych, UFOnauci zdołali już przekonać niektóre narody na Ziemi, aby nawzajem się wykańczały. Wszakże im więcej ludzi UFOnautom uda się w ten sposób wymordować, tym lepiej to służy ich skrytemu celowi całkowitego wyniszczenia naszej obecnej cywilizacji technicznej na Ziemi. Na fakt zresztą, że UFOnauci jedynie wykorzystują muzułmanów w atakowaniu Ameryki oraz innych narodów świata, jednakże jednocześnie mordują muzułmanów z równym entuzjazmem z jakim zabijają także Amerykanów czy Europejczyków, wskazują opisane na stronach 26ty dzień oraz zło dowody, że to właśnie UFOnauci wywołali tragiczne tsunami z 26go grudnia 2004 roku, które uśmierciło około 300 000 ludzi - w tym znaczną większość muzułmanów. (Po opis tego tsunami patrz jeden z punktów pod koniec niniejszej strony.)
       Owa "stampeda" z Bagdadu przypomniała mi także interesujący fakt, o jakim kiedyś poinformował mnie ktoś kto miał sporo do czynienia z wypadkami drogowymi. Ów ktoś twierdził, że w niemal wszystkich "niezwykłych" lub "dziwnych" wypadkach drogowych, z jakichś powodów uczestnikom owych wypadków spadają buty z nóg. Czyżby więc owo spadanie butów było rodzajem przypomnienia "kto naprawdę za te dziwne wypadki drogowe jest odpowiedzialnym", jakie Bóg za pośrednictwem zjawiska telekinetycznej nadśliskości stara się nam uświadomić. Wszakże na stornie internetowej evil, a także w podrozdziałach A3 i A4 z tomu 1 monografii [1/4], wyjaśniłem że UFOnauci wykorzystują również hipnotycznie wywoływane wypadki drogowe do skrytego pozbywania się niewygodnych sobie ludzi. Przykładowo, to właśnie za pośrednictwem takiego zaaranżowanego przez siebie wypadku drogowego, w dniu 27 września 2004 roku UFOnauci pozbyli się słynnego na cały świat rzeczowego badacza UFO i publicystę, profesora John'a E. Mack'a, M.D. (więcej na temat śmierci profesora Mack'a podane jest w punkcie #2 pod koniec tej strony).
       Poprzez zamykanie naszych oczu na owe masowe mordowanie ludzi ostatnio tak nasilane przez UFOnautow na Ziemi, faktycznie odbieramy sobie samym szanse na zmniejszenie ilości owych morderstw. Wszkże jeśli wśród nas istnieją skryci mordercy, wówczas gdybyśmy zaczęli głośno i otwarcie mówić o ich istnieniu oraz o niecnościach jakie mordercy ci popełniają, wtedy musieliby się oni liczyć z faktem, że patrzymy im na ręce i musieliby zaprzestać swoich niecności. Tymczasem jeśli udajemy że nic złego się nie dzieje, dajemy owym skrytym mordercom z UFO swoje ciche pozwolenie aby nasilali swoje mordercze czyny. Udając że problem nie istnieje, faktycznie tylko go nasilamy. Czas więc zaprzestać chowania głowy w piasek przed problemem szatańskiej okupacji Ziemi przez UFO. Czas wreszcie zdać sobie sprawę, że skryci mordercy z UFO faktycznie coraz bardziej arogancko działają wśród nas oraz przeciw nam, tyle tylko że nam nieustannie wmawiają iż są naszymi dobrodziejcami i że czynią wszystko dla naszego dobra.


#13. Huragan Katrina z dnia 29 sierpnia 2005 roku - przykład jak UFOnauci potrafią zindukować huragan równie morderczy jak tsunami:

Odnotuj, że mechanizm rządzący pogodą na Ziemi, który m.in. umożliwia techniczne formowanie przez UFOnautów takich niszczycielskich zjawisk jak huragany, tajfuny czy tornada, objaśniony został na odrębnej stronie internetowej o nazwie "huragany". Z kolei strona "Katrina" m.in. powtarza i poszerza informacje o huraganie Katrina zaprezentowane w niniejszym punkcie. Obie te strony mogą być uruchamiane z "Menu 2".
       Nasze nawyki myślowe prowadzą nas wprost do zguby. Wszakże nawykliśmy do myślenia, że jeśli ludzcy mordercy zabijają w sposób widoczny z daleka właśnie jako morderstwo, to gdyby mordowali nas UFOnauci, wówczas ich morderstwa także musiałyby wyglądać jak ludzkie morderstwa. Zapominamy przy tym, że UFOnauci mają całą tą ogromnie zaawansowaną technikę i medycynę do swojej dyspozycji. Jeśli więc jej użyją do mordowania ludzi, ich morderstwa nie są dla nas wogóle wykrywalne. Nam wydaje się że dana ofiara umiera np. na raka, albo np. na atak serca, albo z powodu np. nieszczęśliwego wypadku, albo np. ponieważ jej dom został uderzony przez tornado. Aby zrozumieć w jak trudny do rozpoznania i wykrycia sposób UFOnauci nas mordują, rozważmy przypadek masowego morderstwa popelnionego na ludzkości przez UFOnautów, który przyjął postać huraganu pieszczotliwie nazywanego "Katrina" (prawdopodobnie tak pieszczotliwie nazwał go któryś z owych "podmieńców" opisanych w następnym punkcie). Huragan ten w dniu 29 sierpnia 2005 roku całkowicie zdewastował Nowy Orlean w USA. Kosztował on około 1100 ofiar ludzkich. Jego wiatry osiągały szybkość do około 240 km/godz.
       Jeśli przeanalizować huragan "Katrina", to wykazywał on wszelkie cechy huraganu zaidukowanego technologicznie przez UFOnautów. Przypomnijmy sobie tutaj najważniejsze z tych cech:
         (i) Huragan ten podążał nietypowym torem po jakim żaden inny huragan nie podążał od czasu huraganu Camille z 1969 roku. (Owa Camille zapewne także zaindukowana była technicznie przez UFOnautów.) Huragany, podobnie jak wszelkie inne wiry niżowe, posiadają swoje trajektorie przemieszczania się po Ziemi uzależnione od budowy wewnetrznej jądra naszej planety. To właśnie owa budowa jądra Ziemi decyduje o trajektorii wiru przeciw-materii który wywołuje owe wiry powietrzne. Dlatego w normalnych przypadkach, pogodowe wiry niżowe, a także powodowane nimi huragany, przemieszczają się wzdłuż powierzchni Ziemi po określonych i zawsze niemal tych samych trajektoriach. Jednak owe wiry niżowe daje się uchwycić i przemieścić w inne miejsca za pomocą dużej wielkości wehikułów UFO. UFOnauci wykorzystują tą możliwość aby naprowadzać huragany właśnie na te obszary Ziemi, które zamierzają zniszczyć. Więcej informacji na temat mechanizmu wirów niżowych, oraz sposobów ich kontrolowania za pośrednictwem dużych wehikułów UFO, wyjaśnione zostało na stronach internetowych o tornadach, wyszczególnionych w "Menu 4".
         (ii) Towarzyszyły mu niezwykłe anomalie pogodowe, które nawet dla ludzi nieobznajomionych z technologią UFOnautów nadawały mu wygląd huraganu wywołanego technicznie. Przykładowo, w dniu 11 września 2005 roku, na stronie internetowej wiadomosci.onet.pl/1161610,69,item.html?MASK=14177212, dostępne było polskojęzyczne tłumaczenie artykułu o tytule "Japońska mafia odpowiedzialna za Katrinę?". (Oryginalna treść tego artykułu w języku angielskim dostępna była wówczas pod adresem: http://www.flashnews.com/news/wfn1050908J5463.html.) W artykule tym zreferowano opinię amerykańskiego meteorologa, niejakiego Scott'a Stevens z Idaho. Ów meteorolog również twierdził, że po obejrzeniu satelitarnych zdjęć huraganu Katrina jest pewien, iż został on wywołany sztucznie. Jedyna więc różnica pomiędzy jego twierdzeniami, a moimi ustaleniami, polega na tym że on posądza japońską mafię o spowodowanie tego huraganu. (Nawet zresztą gdyby wiedział na pewno że to UFO go wywołało, ciągle dla własnego bezpieczeństwa zapewne i wówczas wskazywałby na mafię. Wszakże użycie słowa UFO miałoby dla niego takie następstwo, że jego pracodawcy natychmiast wywalili by go z pracy - podobnie jak moi pracodawcy usuwali mnie z pracy już kilka razy w odpowiedzi na moje zbyt dla nich otwarte demaskowanie okupacji Ziemi przez UFO.) Oto kilka cytowań z w/w opracowania, które zwracają naszą uwagę na niezwykłości owego huraganu świadczące o jego technologicznym pochodzeniu. Cytuję: "... Chmury wytworzone przy użyciu generatorów są zupełnie inne, niż normalne chmury i potrafią pojawiać się zupełnie znienacka. ... huragan Katrina miał wiele punktów rotacyjnych, które są dosyć nietypowe dla huraganów. ..." Odnotuj że ostanie zdanie ujawnia, iż aby wywołać ten huragan UFOnauci użyli aż kilku dużych wehikułów UFO połączonych razem w latający kluster i indukujących ten huragan wspólnymi siłami. Stąd się wzięła owa spora liczba odrębnych punktów rotacyjnych odnotowanych przez amerykańskiego meteorologa. Odnotuj również, że odmienność wyglądu chmur uformowanych technologicznie, od chmur naturalnych, ilustratywnie zobrazowana została na stronie internetowej o chmurach-UFO dostępnej poprzez "Menu 4" i "Menu 2".
         (iii) Nie posiadał on swojego anty-huraganu. W podrozdziale H5.4 z tomu 4 monografii [1/4], a także na stronach internetowych totalizmu opisujących mechanizm indukowania tornad, wyjaśniłem że tornada i huragany powstają poprzez zawężenie (zaciskanie) tzw. "niżowego wiru przeciw-materii". Wiry te to ogromne jakby wirujące węże wykonane z przeciw-materii i przenikające naszą planetę na wskroś. Jeśli więc któryś z nich naturalnie się zawęzi (tj. sam zacieśni swoją średnicę wirowania), wówczas owo zawężenie ujawnia swoją obecność na obu półkulach Ziemi w miescach gdzie ów wirujący jakby wąż przeciw-materii wyłania się z Ziemi. Dlatego naturalne huragany zawsze pojawiają się parami. Jeśli jeden huragan z takiej pary zaatakuje np. USA, wówczas jego lustrzana kopia równocześnie z nim pojawia się na południowym Pacyfiku i szaleje tam po pustym oceanie. Ponieważ jednak owe lustrzane kopie amerykańskich huraganów szaleją w samym środku relatywnie pustego oceanu (Pacyfiku), ogromnie rzadko ich istnienie ilustrowane jest w telewizji lub ujawniane przez publikatory. Niemniej zawsze one istnieją i zawsze można je zobaczyć na satelitarnych zdjęciach Ziemi. (Zdjęcia takie są dostępne w internecie - jako przykład przeglądnij stronę www.ghcc.msfc.nasa.gov/GOES/.) Tymczasem kiedy huragan zostaje zaindukowany technicznie, tak jak Katrina, wówczas nie posiada on swojego anty-huraganu na południowym Pacyfiku. Brak owego anty-huraganu po przeciwstawnej stronie Ziemi jest więc potwierdzeniem, że Katrina wcale nie powstała naturalnie, a zaindukowana została technicznie przez UFOnautów.
         (iv) Inteligentnie zmieniał on swoją trajektorię. Zachowywał się więc tak, aby dokonać możliwie największego zniszczenia poprzez zablokowanie ujścia rzeki Mississippi.
         (v) Inteligentnie zmienial on swoją intensywność i ciśnienie. Przykładowo, na krótko przed zaatakowaniem wybrzeża, w celu uspokojenia ludzi i zmiejszania liczby ewakuowanych, na krótko zmniejszył on swoją intensywność. Tuż przed atakiem ją jednak zwiększył. To zaś dokumentuje, że był on inteligentnie kontrolowany.
         (vi) Towarzyszyły mu liczne tornada. Z kolei mechanika i cechy tych tornad jednoznacznie ujawniają, że zostały one uformowane technicznie przez UFO. Mechnika formowania tornad przez UFO wyjaśniona została dokładnie na stronach internetowych, np.: jan-pajak.com/tornado_pl.htm, milicz.fateback.com/tornado_pl.htm, czy totalizm.nazwa.pl/tornado_pl.htm. Na stronach owych wskazano również materiał dowodowy jaki dokumentuje faktyczne pochodzenie tornad i huraganów od UFO.
         (vii) W trochę ponad trzy tygodnie później, tj. w dniu 24 września 2005 roku, UFOnauci puścili torem Katriny jeszcze jeden zaindukowany technicznie huragan nazywany "Rita". Tym razem miał on za zadanie usunięcie podejrzeń że Katrina spowodowana została przez UFO. UFOnauci zawsze przykładają ogromnie dużo uwagi do odwracania od siebie podejrzeń ludzi że to oni spowodowali dany kataklizm. Często stosowaną przez nich metodą odsuwania od siebie owych podejrzeń, jest powtórne powodowanie tego samego kataklizmu, ale za drugim razem już w taki sposób aby wyglądało ono na "nieudane". Przykładowo, w dwa tygodnie po "udanym" zbombardowaniu Londynu w dniu 7 lipca 2005 roku (co opisane jest w punkcie #10 poniżej), UFOnauci powtórzyli bombardowanie w dniu 21 lipca 2005 roku (co opisane jest w punkcie #11 poniżej), tym razem jednak upewniając się że wyglądało ono na "nieudane". Dokładnie ten sam trick UFOnauci powtórzyli z huraganami Katrina i Rita. O tym zaś, że Rita również została wywołana technicznie przez UFOnautów w celu udowodnienia że Katrina była "naturalnym" kataklizmem, świadczą liczne cechy Rity, np. że (1) poruszała się ona po niemal tej samej nietypowej trajektorii co Katrina, (2) również nie posiadała ona swojego "bliźniaczego" anty-huraganu na południowym Pacyfiku, (3) aby sztucznie upozorować, że Rita jakoby posiada swój anty-huragan, równocześnie z nią UFOnauci zaindukowali technicznie tajfun "Damrey" który uderzył południowe Chiny i Wietnam - jednak ów tajfun z całą pewnością nie mógł być anty-huraganem dla Rity bo podobie jak Rita wirował on w kierunku przeciwstawnym do ruchu wskazówek zegara, (4) również towarzyszyły jej liczne tornada, (5) również cechowały ją nietypowe (bo inteligentne i techniczne) zachowania oraz atrybuty, (6) działanie Rity było zgodne z generalną strategią i metodami postępowania UFOnautów, itd., itp.
         (viii) Huragan Katrina został zesynchronizowany przez UFOnautów z całym szeregiem innych niszczycielskich działań, które UFOnauci typowo "organizuja" podczas swoich atakow na ludzkość. Przykładem takich innych niszczycielskich działań organizowanych przez UFOnautów było rabowanie sklepów w Nowym Orleanie, chaos, dezorganizacja i powolność władz, czterodniowy brak pomocy z zewnątrz (jakby celowo przez opóźnianej przez agentów UFOnautów dla zwielokrotnienia niszczycielskich następstw huraganu), strzelaniny, gwałty i bezprawie, bandyccy snajperzy na dachach domów mordujący niewinnych przechodniów, zastraszająca wszystkich działalność znarkotyzowanych gangów, błędy inżynierskie które pozwoliły aby woda przerwała wały i zalała Nowy Orlean, itd., itp. W sumie, owa mistrzowsko przeprowadzona przez UFOnautów akcja pogłębiania kryzysu spowodowanego przez huragan, sprawiła że ten technicznie prosty atak UFOnautów przekształcony został w jeden z największych kryzysów Ameryki. Po-huraganowe skryte działania sabotażone UFOnautów wyrządziły też Amerykanom nie naprawialną ilość zniszczeń moralnych i szkód propagandowych.
         (ix) Huragan ten dodawał się do całej gamy najróżniejszych ataków UFO na USA. Ataki takie UFOnauci ostatnio bez przerwy urzeczywistniają na ten wiodący kraj naszej cywilizacji. Wszakże wiedzą, że oczy całego świata skierowane są na Amerykę. Co tylko złego przytrafia się Amerykanom, faktycznie boli to i krzywdzi każdego mieszkańca naszej planety. UFOnauci wiedzą więc, że jeśli zdołają zniszczyć USA, wówczas zdołają także zniszczyć całą naszą dzisiejszą cywilizację.
       Huragan Katrina nie był jedynym huraganem jakie UFOnauci naprowadzili na cel który chcieli oni zniszczyć. Ja osobiście obserwuję z uwagą zniszczenia zadawane ostatnio ludzkości przez pogodę. Ze zniszczeń tych dosyć wyraźnie wynika, że huragany i niszczycielskie wiatry są tylko kolejnym morderczym narzędziem w całym arsenale niszczycielskich broni jakie UFOnauci niedawno wytoczyli przeciwko naszej cywilizacji. (Pełniejszy wykaz wszystkich tych broni przytoczony został w punkcie #4 niniejszej strony internetowej.) Najbardziej przekonywujący przykład, jak UFOnauci na każde swoje życzenie są w stanie spowodować huragan, ja osobiście przeżyłem w dniu 28 listopada 1998 - kiedy to wybrałem się na wyprawę poszukującą nowozelandzkiego "śpiącego olbrzyma". ("Śpiący olbrzym" to gigantyczna kamienna rzeźba ludzkiego olbrzyma, która zgodnie z legendami nowozelandzkich Maorysów, ma się znajdować doskonale ukryta, oraz do dzisiaj nie odnaleziona przez Europejczyków, w przepastnych gąszczach nowozelandzkiej puszczy rodzimej. Olbrzym ten opisany jest w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].) Wyprawę tą, oraz celowo zaindukowany przez UFOnautów huragan który spowodował jej przerwanie, opisałem dokładniej w podrozdziale VB4.4.1 z tomu 17 monografii [1/4].
       Na odrębnej stronie internetowej "26ty dzień" wyjaśniony jest początkowy zamiar UFOnautów aby w 2005 roku zaindukować mordercze tsunami na Oceanie Atlantyckim. Tsunami to miało zniszczyć wybrzeża Europy i Ameryki. Wygląda jednak na to, że z jakichś powodów UFOnauci zdecydowali się zastąpić owo tsunami zniszczeniami wywołanymi w inny sposób. Zamiast niego spowodowali więc równie niszczycielski huragan Katrina. Huragan ten wywołał w Nowym Orleanie i jego okolicach zniszczenia o niemal takiej samej intensywności, jak te spowodowane w Indonezji i Tailandii przez tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku.


#12. Samobójcze zamachy ludzkich sobowtórów - czyli jak "podmieńcy" z UFO manipulują naszą cywilizacją:

Odnotuj, że tematyce "podmieńców" z UFO poświęcona jest także odrębna strona o nazwie "podmieńcy". Strona owa m.in. poszerza zaprezentowane w niniejszym punkcie informacje o owych UFOnautach udających ludzi. Może być ona uruchamiana z "Menu 2".
       Począwszy od 2004 roku UFOnauci zaczęli wdrażać na masową skalę jeszcze jeden sposób eskalowania na Ziemi wzajemnej nienawiści i urazów pomiędzy odmiennymi grupami ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, sposób ten polega na tym że "podmieńcy" z UFO - czyli UFOnauci upozorowani operacjami plastycznymi za dokładnych sobowtórów wybranych ludzi, dokonują samobójczego zamachu bombowego na określoną grupę ludzi. Przykładowo, w pierwszej połowie 2005 roku, ulubionym miejscem tego typu niby "samobójczych" zamachów bombowych dokonywanych właśnie przez UFOnautów, był Bagdad w Iraku. Nie przez przypadek w Bagdadzie od zamachów tych ginęli (i ciągle giną) głównie "swoi", czyli inni Irakczycy. Wszakże dla UFOnautów każdy człowiek jest obcym wrogiem - ich zamach więc zawsze im się udaje bez względu na to którzy ludzie w nim giną. Każdy zabity wzbudza przecież dalszą porcję wzajemnej nienawiści międzyludzkiej - a o to UFOnautom głównie chodzi. W lipcu 2005 roku miał miejsce również tego typu samobójczy zamach w popularnej miejscowości uzdrowiskowej z Egiptu. Zginęli w nim niemal wyłącznie Egipcjanie. Podobnie też jak w zamachach z Bagdadu w Iraku, UFOnautom dokonującym zamachu w Egipcie nie sprawiało różnicy kto w nich zginie - chodziło im wszakże o zaindukowanie nienawiści międzyludzkiej. Nienawiść zaś indukowana jest proporcjonalnie do liczby zabitych - i to bez względu na to kto stał się ich ofiarami. Oczywiście, technika UFOnautów jest aż tak zaawansowana, że w ostatniej chwili przed eksplozją owi niby "samobójczy" UFOnauci zawsze znikają z eksplodującego samochodu lub pociągu. Wszakże w większości przypadków ludzkie służby śledcze i tak potem nie są w stanie doliczyć się z kawałków porozrywanego mięsa ludzkiego czy owi "zamachowcy" faktycznie zginęli na miejscu zamachu. Zresztą jeśli UFOnauci faktycznie potrzebują dostarczyć ludzkim służbom śledczym jakichś dowodów w postaci porozrywanych ciał rzekomych zamachowców, wówczas mają przecież owych nieszczęsnych ludzi za których oryginalnie zostali oni podmienieni. Wystarczy więc, że w ostatnim momęcie przed esplozją podmienią ponownie siebie za owych ludzi których zastępowali na Ziemi dla dokonania za nich zamachu.
       Samobójcze zamachy sobowtórów ludzkich rodem z UFO są najnowszym wynalazkiem UFOnautów. Wynalazek ten został przez UFOnautów dokonany przypadkowo w dniu 11 września 2001 roku, kiedy to tacy właśnie podmieńcy z UFO pretendujący że są terrorystami Arabskimi wpilotowali dwa samoloty w budynki WTC z Nowego Jorku - jak to opisane zostało pod koniec niniejszej strony. W owym tragicznym dla całej ludzkości zamachu nasze służby śledcze nie zdołały się doliczyć ani doszukać, że przywódcy owych niby "samobójczych" zamachowców posiadali szczegóły anatomiczne UFOnautów, oraz że w ostatniej chwili faktycznie poulatniali się oni z eksplodujących samolotów. Po ataku na WTC, UFOnauci stopniowo udoskonalali swoje metody owych niby "samobójczych" zamachów, aż zdołali je rozwinąć do poziomu z połowy 2005 roku, kiedy to faktycznie miały one miejsce każdego dnia i kiedy mordowały one setki ludzi. Nie powinno nas w nich dziwić, że w ogromnej większości przypadków, UFOnauci podszywający się pod Arabów, faktycznie wysadzali w powietrze swoich własnych ziomkow, czyli innych Arabów. Wszakże UFOnautom chodziło o to, że każdy taki zamach wzbudza określoną dozę nienawiści międzyludzkiej. W końcowym zaś efekcie nienawiść ta zawsze zostaje skierowana na Europejczyków. Poprzez kontynuowanie tych zamachów, UFOnauci krok po kroku spiętrzają więc falę nienawiści która pewnego dnia może całkowicie zmieść naszą obecną cywilizację z powierzchni Ziemi.
       Aczkolwiek niby "samobójcze" zamachy bombowe podmieńców rodem z UFO są wynalazkiem ostatnich lat, sam fakt podmieniania UFOnautów za sławnych lub wpływowych ludzi jest tak starym jak sama ludzkość. Szatańscy UFOnauci podmieniali swoich agentów za wybranych ludzi praktycznie od niepamiętnych już czasów. W czasach historycznych stosowali oni ową podmianę na masową skalę dla wyprowadzania ludzkości na manowce moralnosci, oraz dla podcinania pokoju i bezpieczeństwa na Ziemi. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że praktycznie każda wpływowa lub sławna osoba na Ziemi, która stała się odpowiedzialna za jakieś mroczne wydarzenie które drastycznie zmieniło na gorsze koleje losów naszej planety, faktycznie nie była człowiekiem, a takim właśnie podmieńcem, czyli UFOnautą upozorowanym za czyjegoś sobowtóra i następnie zamienionym za oryginalną osobę.
       Najstarszy historycznie udokomentowany przypadek takiego podmienienia UFOnauty za człowieka opisałem w podrozdziale VB4.6.1 z tomu 17 monografii [1/4]. (Podrozdział ten opisuje cały szereg przykładów kiedy odnotowano właśnie takie sobowtóry z UFO, lub takie zamiany UFOnautow na ludzi.) Przykładowo, na stronach 18 do 21 książki [1VB4.6.1] pióra Rodney'a Davies, "Nadprzyrodzone zniknięcia" (tytuł oryginału "Supernatural Disappearances"), Dom Wydawniczy LIMBUS, Bydgoszcz 1995, ISBN 83-85475-80-X, 255 stron, pb, opisano przypadek Romulusa. (Romulus był założycielem Rzymu. But on również mordercą włąsnego brata-bliźniaka, Remusa. Ja zawsze się zastanawiam, czy Romulus dlatego zamordował Remusa, że szczególny rodzaj uczuciowej więzi jaka istnieje pomiędzy braćmi-bliźniakami pozwalała Remusowi wyczuć, że Romulus nie jest jego bratem, a faktycznie UFOnautą podmienionym za jego brata.) Jak wynika z owych opisów w [1VB4.6.1], Romulus odznaczał się wieloma cechami takiego właśnie podmieńca-UFOnauty. Po zakończeniu swej misji założenia barbarzyńskiego Rzymu i wytknięcia mu niszczycielskiego kierunku późniejszego działania, zniknął on - jak to zawsze czynią owi podmieńcy z UFO. W jakis czas potem ukazał się jednak rzymskiemu senatorowi Juliuszowi Proculus. Jednak wówczas był już ubrany w strój kosmiczny. Obwieścił wówczas Juliuszowi Proculus, że nie jest już więcej Romulusem, a "bogiem" Kwirynusem i że powrócił do niebios skąd oryginalnie przybył - patrz strona 21 w książce [1VB4.6.1].
       Ja muszę tutaj się przyznać, że zawsze mnie zastanawiało który z owych dwóch bliźniaków ssących wilczycę na słynnej rzeźbie z Rzymu jest Romulusem a który Remusem. Jednak jakiś czas temu ogladałem dokładniej zdjęcia owej rzeźby wystawione w Internecie. Ze zdjęć tych wygląda mi na to, że tylko jeden z bliźniaków, ten przyklęknięty na jedno kolano, posiada "czupurną" czuprynę z włosami stojącymi do góry. Zgodnie więc z tym co na temat anatomii i porostu włosów UFOnautów wyjaśnione zostało na stronie 26ty dzień zapewne to on jest Romulusem. Wszakże rzeźba ta powstała w mniej niż 200 lat po tym jak Romulus zniknął. Ludzie zapewne ciągle wówczas sobie powtarzali jak wyglądała jego rosnąca pod górę czaszki czupryna.
       Oczywiście Romulus nie jest jedynym podmieńcem z UFO jakiego znamy z historii. W Polsce dosyć dobrze jest znany inny podobny do niego UFOnauta, niejaki Pan Twardowski. Był on również wpływowym politykiem w Polsce lat 1547 do 1573. Jednocześnie wogóle nie ukrywał on swoich "nadprzyrodzonych" możliwości, podobnych do tych w dzisiejszych czasach demonstrowanych przez magika Davida Copperfielda. O jego niezwykłych wyczynach poeta Adam Mickiewicz napisał nawet poemat zatytułowany "Pani Twardowska". Warto tutaj dodać, że pewnego dnia ów Pan Twardowski wybrał się na spacer z którego nigdy nie powrócił. Jego ciała również nigdy nie znaleziono - zapewne więc powrócił na swoją planetę po wykonaniu zadania zepchnięcia Polski z kursu moralności i postępu, oraz po dopomożeniu przyszłym Prusom w odseparowaniu się od Polski. Najnowszym przykładem polityka o podobnych kolejach losów, jest głowa Australii, niejaki Harold Holt. W dniu 19 grudnia 1967 roku on również nagle zniknał w podobnie tajemniczy sposób jak Pan Twardowski. Więcej przypadków "podmieńców" rodem z UFO, szczególnie tych co naczynili ludzkości sporo szkody, razem z ich cechami charakterystycznymi, opisane zostało w podrozdziale VB4.6.1 z tomu 17 monografii [1/4].
       Wielu owych sobowtórów-podmieńcow rodem z UFO zdaje się przechodzić przez dosyć standardowe koleje losu. Zastępują oni na Ziemi specjalnie dobranych przez UFOnautów ludzi, którzy z jakichś powodów później będą posiadali duży wpływ na ogromną liczbę mieszkańców Ziemi, np. władców, głowy państwa, aktorów/ki, piosenkarzy/rki, itp. Po akcie podmienienia, otoczenie podmienionych przez owych UFOnautów ludzi zaczyna odnotowywać że ich zachowanie drastycznie się zmienia. Z reguły jakby tracą oni poczucie i zrozumienie zachowań, w naszej cywilizacji przyjętych za dopuszczalne. Stąd zaczynają sypiać z małymi chłopcami, wywieszać swoje dzieci za okna mieszkania, wymierzać nabite pistolety w członków najbliższej rodziny, oraz czynić wiele innych rzeczy które dla tych co wyrośli w naszej cywilizacji zdają się być nie do przyjęcia. Z czasem odcinają się też od swojej rodziny i krewnych. Stają się wysoce niemoralni. Na jakiś też sposób albo deprawują niemoralnie ogromnie dużo ludzi na których mają wpływ, albo też czynią coś wysoce niszczycielskiego, co zmienia na gorsze koleje losów znacznej proporcji ludzkości. Po wykonaniu owego mrocznego zadania dla jakiego zostali przysłani na Ziemię, nagle giną lub znikają w dosyć tajemniczych okolicznościach. Jednak po zniknięciu lub śmierci są ciągle widywani przez ludzi którzy ich znali. Stąd często na ich temat powstaje legenda, że jakoby ciągle są żywi - tyle że się gdzieś ukrywają.
       Na temat owych UFOnautów upozorowanych za sobowtóry wybranych ludzi i podmienianych pod owych ludzi, zgromadzone już na Ziemi zostało dosyć sporo informacji. Najobszerniejszym źródłem owych informacji jest folklor ludowy różnych narodów. Przykładowo w folklorze z Irlandii istnieje bogaty zbiór legend o tzw. "changelings", czyli właśnie o szatańskich UFOnautach podmienianych za ludzi. Kiedyś czytałem nawet całą grubą książkę (po angielsku) wyłącznie na ten temat. (Niestety gdzieś zawieruszył mi się jej tytuł i dane wydawnicze.) Ponadto także legendy staropolskie opowiadały kiedyś o tzw. "podmieńcach", czyli o złych istotach wykazujących się posiadaniem "nadprzyrodzonych mocy", które dawniej podmieniane były za wybranych ludzi w celu wyrządzania zła innym ludziom. Jeśli też przeanalizuje się najróżniejsze źródła pisane na ten temat, to takimi właśnie "podmiencami", czyli sobowtórami z UFO podmienianymi za ludzi, przepełniona jest historia ludzkości. Praktycznie też niemal każda istotna zmiana na gorsze w historii Ziemi, szczególnie ta od której zależał potem upadek dobra i postępu, zawsze inicjowana była przez takie właśnie istoty. To właśnie owe istoty powodowały pojawienie się na Ziemi wszelkich barbarzyńskich lub niszczycielskich trendów, organizacji, instytucji, lub państw.
       Najbardziej dzisiejszym źródłem informacji na temat owych podmieńców jest dzisiejsza literatura UFOlogiczna. Opisywane jest w niej relatywnie dużo konkretnych informacji na temat owych sobowtórów, ktorych UFOnauci podmieniają pod najróżniejszych ludzi na Ziemi, najczęściej wpływowych lub sławnych. Sobowtórzy tacy przygotowywani są przez UFOnautów za pomocą ich wysoko zaawansowanej medycyny i techniki. Następnie są oni podmieniani pod wybranych ludzi na Ziemi (tj. zastępują oni na Ziemi owych ludzi, zaś nieszczęśnicy za których zostają oni podmieniani znikaja na zawsze w UFO). Chodzi bowiem o to, że aby móc sterować naszą cywilizacją, UFOnauci muszą posiadać wśród ludzi dużą liczbę swoich agentów. Agentów tych nie mogą jednak wysyłac w próżnię. Wszakże każdy człowiek na Ziemi musi mieć swoją rodzinę, miejsce urodzenia, historię, dokumenty, itp. Dlatego każdy agent-UFOnauta wysyłany na Ziemię, podmieniany jest za jakiegoś konkretnego człowieka, który faktycznie istniał. Do owej podmiany agent UFOnautów przygotowywany jest medycznie poprzez dokładne zaimitowanie wyglądu podmienianej osoby. Relatywnie często owi nieszczęśni ludzie wybrani do podmiany, na krótko przed wymianą konfrontowani są na pokładzie UFO z takim swoim własnym sobowtórem. UFOnautom chodzi bowiem o to aby swoim zachowaniem dana ofiara potwierdziła czy przygotowany jej sobowtór jest już wystarczająco do niej podobny i czy ona sama już go rozpozna jako wierną kopię siebie samego. Wygląd i zachowanie tych sobowtórów z UFO zawsze też są aż tak identyczne do ziemskich oryginałów, że nawet własny ojciec ani matka, czy inna najbliższa rodzina podmienionej osoby, nie wiedzą że podmiana miała już miejsce. Co najwyżej odnotują, że zachowanie danego członka ich rodziny w określonym okresie czasu ulega drastycznej zmianie.
       Problem jednak z dzisiejszym społeczeństwem polega na tym, że mało kto czyta dzisiaj opracowania UFOlogiczne raportujące przebieg uprowadzeń do UFO. Tymczasem w owych opracowaniach bez przerwy jest podkreślane, że w wehikulach UFO "pracują" (tj. rabują ludzi z surowców biologicznych) istoty z kosmosu, które nie tylko są identyczne do ludzi, ale także używają ludzkiego języka oraz posiadają ludzkie imiona. Jest więc rzeczą zupełnie oczywistą, że jeśli identyczni do ludzi UFOnauci "pracują" na wehikułach UFO, podobni do nich - czyli równie identyczni do ludzi UFOnauci podmieniani są na Zimi pod wybranych ludzi, aby mieszali się z nami, udawali naszych ziomków, oraz dokonywali wszelkich tych sabotaży, prowokacji, podpuszczeń, nagonek, wypaczeń, błędnych decyzji, ataków, oraz agresji, od jakich dzisiaj aż roi się na naszej planecie. Na boga, kiedyż wreszcie przejrzymy na oczy i zaczniemy dostrzegać to co aż tak oczywiste!
       Przykładem relatywnie dużej liczby przypadków opisywanych w literaturze UFOlogicznej, w których ludziom uprowadzanym do UFO pokazywane są ich własne sobowtóry, jest artykuł [2VB4.7] Dr Karli Turner o tytule "Wzięcia - zagadka XX wieku" opublikowany w polskim kwartalniku UFO, nr 26 (2/1996), strony 53 do 66. Najważniejsze fragmenty owego artykułu streszczam w podrozdziale VB4.7 z tomu 17 monografii [1/4]. Na stronie 60 opisuje on co następuje, cytuję: "W książce Taken znajduje się opis pewnej rzeczy, którą Pat przypomniała sobie bez zastosowania hipnozy. Znajdowała się w pomieszczeniu, w którym pokazano jej klonowane ciało - kopię jej własnego ciała. Powiedziano jej, że posłuży ono w czasie jej zmartwychwstania. Istoty oświadczyły jej, że pracują na zlecenie Boga, że tworzą nowe ciała, które zgodnie z tym co mówi Biblia, mamy otrzymać w trakcie zmartwychwstania. Powiedzieli jej, że czynią to z polecenia Jezusa. ... Było to wyjaśnienie, które wydało się Pat jak najbardziej odpowiednie. Jest ona bardzo religijną osobą i ilekroć te istoty mają z nią do czynienia, zawsze odwołują się do jej religijnych wyobrażeń. W wielu innych przypadkach tak nie jest, mimo iż mają w nich miejsce te same wydarzenia. Lisie również pokazano kopię jej ciała, lecz nie mówiono jej nic o jakichkolwiek pracach wykonywanych na zlecenie Boga ani o jakimkolwiek zmartwychwstaniu. Powiedziano jej wprost: 'Jeśli nie będziesz z nami współpracować, to podmienimy cię na to i nawet nikt nie zauważy różnicy'." Niestety, po tym jak Dr Karla Turner zmarła na raka (a jak ja wierzę - faktycznie została zamordowana przez UFOnautów którzy zaindukowali w niej śmiertelnego raka), nikt już ponownie nie wraca do przebadnia losów owych dwóch kobiet, tj. Pat i Lisy. Tymczasem ja jestem gotów się założyć, że w późniejszych czasach obie one zostały podmienione pod owych własnych sobowtórów którym im pokazano na pokładzie UFO. Z drugiej jednak strony, nawet gdyby ktoś obecnie odnalazł ową Pat czy Lisę i zapytał "czy ty jesteś oryginalnym człowiekiem, czy owym podmieńcem z UFO, czyli tylko sobowtórem oryginalnej osoby", jestem gotów się założyć, że nie uzyskałby odpowiedzi która wyjaśniłaby cokolwiek. Wszakże narazie ciągle nie znamy na Ziemi metody jaka pozwalałaby odróżnić z całą pewnością takiego sobowtóra rodem z UFO, od oryginalnego człowieka. Na to zaś że sami UFOnauci dobrowolnie się nam przyznają że wcale NIE są ludźmi, nie mamy co liczyć. W tym miejscu wypada jedynie wyrazić żal, jaka to szkoda, że ja nie mam finansów na badania oraz że wszystko co czynię jest tak prześladowane. Ja bowiem bym bardzo szybko opracował wymaganą metodę rozróżniania między ludźmi i agentami UFOnautów - oczywiście tylko gdybym miał niezbędne warunki i finanse na badania.
       UFOnauci szeroko stosują na Ziemi opisaną tutaj metodę wprowadzania swoich agentów pomiędzy ludzi, poprzez podmienianie wybranych osób z UFOnautami uprzednio upodobnionymi do sobowtórów tych osób. Poprzez intensywne stosowanie tej właśnie metody osadzania swoich agentów na Ziemi, UFOnauci uzyskują cały szereg korzyści. Wyszczegółmy sobie tutaj chociaż najważniejsze z owych korzyści:
       (i) Zwielokrotnienie naszych trudności z rozpoznaniem UFOnautów mieszających się z ludźmi. Poprzez podmienianie UFOnautów za konkretnych ludzi, pasożyci z kosmosu pozbawiają nas szansy prostego ustalenia kto w gronie naszego społeczeństwa jest UFOnautą, a kto człowiekiem. Wszakże jeśli jakieś przesłanki zaczynają nam sugerować że dany osobnik jest UFOnautą, nagle spotykamy jego prostodusznych rodziców, lub kolegów szkolnych, lub nawet sami pamiętamy ich z dawnych czasów. Stąd wszelkie wątpliwości jakie posiadamy na temat ich działań na Ziemi zaczynają nas opuszczać. Wmawiamy sobie wówczas: "jak taki ktoś może być UFOnautą, jeśli my tak dobrze znamy jego rodziców czy kolegów szkolnych?"
       (ii) Umożliwienie osadzenia na Ziemi dowolnie dużej liczby UFOnautów. Dzięki temu że UFOnauci podmieniani są za faktycznie istniejących ludzi, nie istnieją żadne ograniczenia co do liczby UFOnautów którzy w danym momencie czasu znajdują się na Ziemi zmieszani z normalnymi ludźmi. W historycznie więc krytycznej sytuacji takiej jak ta obecnie panująca na Ziemi, UFOnauci są w stanie podmienić za swoich agentów praktycznie ogromną liczbę ludzi. To zaś umożliwia im na bardzo skuteczne sterowanie losami ludzkości poprzez organizowanie za pośrednictwem owych podmieńców wszelkich prowokacji, zamachów, wojen, błędnych decyzji, zepsuć, zniszczeń, sabotaży, itp. Nie powinno więc dziwić, że jedynie w niewielkim nowozelandzkim instytucie technologii w którym ostatnio pracowałem, naliczyłem się aż pięciu istot, które wyglądały i postępowały jak UFOnauci, oraz które powtarzalnie przyłapywałem na dokonywaniu czegoś, czego normalny człowiek nie jest w stanie dokonać (np. przechodzeniu przez zamknięte drzwi lub ścianę, albo wchodzeniu do toalety i nagłym tam znikaniu, tak że kiedy po dyskretnym obserwowaniu drzwi toalety przez jakiś czas wchodziłem tam aby sprawdzić co z nimi się stało, toaleta okazywała się pusta). Niestety, na przekór że zdołałem rozpoznać kto najprawdopodobniej należał tam do podmieńców-UFOnautów wcale nie zmienia faktu, że w dzisiejszych warunkach na Ziemi tylko ja sam bym został ukarany gdybym spróbował istoty te zdemaskować.
       (iii) Możliwość dowolnego sterowania naszą cywilizacją. Wszakże jeśli UFOnauci zechcą np. wywołać wojnę pomiędzy dwoma stronami które sobie wybiorą, np. pomiędzy Arabami i Amerykanami, wystarczy że owi podmieńcy-UFOnauci udający Arabów zaatakują cokolwiek co należy do Amerykanów, potem zaś inni podmieńcy-UFOnauci udający Amerykanów zaatakują cokolwiek Arabskiego obwieszczajac wszem i wobec że to zemsta albo wyrównywanie rachunku. Ani też ludzie się nie oglądną, jak obie strony wezmą się za łby. Z kolei UFOnauci zacierają ręce przyglądając się z boku, bowiem ponownie zdołali zniszczyć pokój, dobrobyt i życie wielu ludzi, zwaśniając i napuszczając na siebie dwie grupy mieszkanców Ziemi.
       Głęboko wprogramowana przez UFOnautów w ludzką psychikę wrogość dzisiejszego społeczeństwa wobec wszystkiego co dotyczy UFO, powoduje że praktycznie niemal nikt nie korzysta z bogatych źródeł wiedzy jakie już od dawna istnieją na temat owych podmieńców rodem z UFO. Nikt też nawet nie rozważa, czy owi dzisiejsi wpływowi lub sławni ludzie którzy dają się poznać innym poprzez wyczynianie wysoce niemoralnych lub zgubnych dla ludzkości rzeczy, są faktycznie ludźmi, czy też właśnie owymi podmieńcami rodem z UFO. Z kolei nie zastanawiając się nad takim problemem, nikt nie przemyśliwuje nad naszym bezpieczeństwem, nad zagrożeniem przybyłym z kosmosu, ani nad sposobem na jaki możnaby odróżnić owych podmieńcow rodem z UFO od normalnych ludzi.
       Tymczasem gdybyśmy włożyli w odpowiednie badania i dociekania wymaganą ilość wysiłku i funduszy, bez trudu zdołalibyśmy znależć sposoby odróżniania pomiędzy ludźmi oraz owymi podmieńcami rodem z UFO. Wszakże podmieńcy ci, dla własnego bezpieczeństwa, nieustannie znajdują się w stanie tzw. "migotania telekinetycznego". Niestety, nasza cywilizacja ciągle nie dorobiła się urządzeń technicznych które pozwalałyby nam stan ten szybko odróżnić. Stąd narazie jedyne co możemy odnotować, to efekty tego stanu, czyli np. fakt że podmieńcy ci są nieco lżejsi od normalnych ludzi o ich wymiarach, że normalnie nie daje się ich skaleczyć (chyba że chcą nam udowodnić iż dają się skaleczyć), że zachowują się dziwnie, że nie znają dogłębnie naszej kultury i obyczajów - na przekór że podobno urodzili się wsród nas, że ich oczy są "szatańskie" czyli jakby trójkątne, ich włosy nad czołem naturalnie wyrastają do góry, zaś niektóre szczegóły ich anatomii są bardziej podobne do anatomii UFOnautów niż ludzi, itd., itp.


#11. "Bombowe" zneutralizowanie dowodów ataku UFOnautów na Londyn (21 lipca 2005 roku):

      Dokładnie w dwa tygodnie po poprzednim zamachu na Londyn, który opisany jest szczegółowo w następnym punkcie poniżej, Londyn ponownie został zaatakowany w czwartek 21 lipca 2005 roku. Tak samo jak poprzednio, trzy bomby zostały skierowane na pociągi, jedna zaś na autobus. Na szczęście bomby owe nie wybuchły. Nie było więc zabitych ani ofiar, poza jednym poranionym.
       Ja osobiście nie mam najmniejszej wątpliwości, że również i ten zamach bombowy został dyskretnie zorganizowany przez UFOnautów. Zbyt wiele bowiem w nim dziwnych zbieżności i przypadków. Przykładowo, fakt że wszystkie cztery bomby nie wybuchły. Albo że w dniu 22 lipca 2005 roku UFOnauci spowodowali brutalne zastrzelenie w bardzo podejrzanych okolicznościach niewinnego elektryka z Brazylii, niejakiego Jean Charles de Menezes (nie byłbym zdziwiony gdyby kiedyś się okazało, że był on bliski zbudowania np. urządzeń darmowej energii opisywanych na stronie o "darmowej energii). Albo, że potem wykorzystali śmierć tego niewinnego człowieka do eskalowania niezgody, podziałów, oraz czystek. Oczywiscie, natychmiast należy zadać sobie w tym miejscu pytanie, dlaczego UFOnauci zorganizowali również i ten drugi atak, oraz dlaczego celowo go tak przeprowadzili aby wyglądał on jakby był "nieudany". Znając metody działania UFOnautów, wierzę że na owo pytanie jestem w stanie odpowiedzieć już obecnie. UFOnauci z żelazną konsekwencją wdrażają wszakże zasadę, aby zawsze zneutralizować wartość dowodową każdego przypadku z którego ludzie zaczynają się dowiadywać o udziale w nim UFOnautów. Dlatego ten drugi zamach na Londyn z dnia 21 lipca 2005 roku, moim zdaniem miał za zadanie właśnie takie obrócenie okoliczności dookoła, oraz takie wyeksponowanie jakichś ludzkich "kozłów ofiarnych", aby potem wszyscy myśleli że oba zamachy w Londynie zrealizowane zostały przez konkretnych ludzi. Wyrażając to innymi slowami, ten drugi rzekomo "nieudany" zamach UFOnautów na transport w Londynie miał na celu "udowodnienie", że pierwszy oraz drugi zamach wcale NIE został zorganizowany przez UFOnautów. Na takie właśnie zadanie tego drugiego zamachu wskazuje najróżniejszy materiał dowodowy. Przykładowo, owo pozorne "nieudanie" się drugiego zamachu i brak w nim ofiar. Także fakt, że wszystkie bomby "przypadkowo nie wybuchły", tak aby policja miała "materiał dowodowy" do dalszego śledztwa. Wszakże taka sytuacja już sama w sobie jest wymowna. Już od pierwszej chwili przekazuje ona w podtekście wiadomość: ludzie patrzcie, to nie mogli być UFOnauci, bowiem z ich doświadczeniem i techniką, zamach bez wątpliwości "by sie udał". (Oczywiście, odbiorcy owej wiadomości nie będą wiedzieli, że zamach faktycznie to z całą pewnością "udał" się UFOnautom. Wszakże ponownie osiągnął on dobrze przed ludźmi ukryte cele, jakie UFOnauci mu przyporządkowali. Tyle, że większość ludzi nie wie o owych celach.)
       Wyjaśnijmy sobie tutaj, jak na bazie powszechnie dostępnych danych daje się wydedukować co naprawdę miało miejsce podczas tego drugiego zamachu na Londyn. Moim osobistym zdaniem, UFOnauci którzy realizowali pierwszy zamach, przygotowali sobie również "drugą zmianę" - tym razem już ludzkich następców. Ludzi tych do zrealizowania drugiego zamachu nakłonili albo hipnotycznie albo telepatycznie (np. jak zwykle w takich wypadkach - poprzez wprowadzanie natrętnych podszeptów bezpośrednio do umysłów swoich ofiar). Podczas jednak realizowania tego drugiego zamachu, UFOnauci użyli swojej zaawansowanej techniki aby spowodować że bomby "nie wypalliły", a stąd aby policja angielska otrzymała wymagany materiał dowodowy. Dla UFOnautów takie powodowanie niewypałów jest bardzo proste i w UFOlogii znane są już od dawna przypadki kiedy UFOnauci z całą pewnością go dokonali. (Np. jednym z tych przypadków jest zdarzenie z dnia 25 października 1974 roku, kiedy to UFOnauta nazywany Ausso spowodował niewypał prochu w sztucerze niejakiego Carl'a Higdon. Opis tego zdarzenia zawart jest w podrozdziale T3 z tomu 14 monografii [1/4]. Ponadto, właśnie za pośrednictwem spowodowania niewypału prochu w sztucerze, w dniu 23 czerwca 2000 roku UFOnauci zamordowali mojego bliskiego współpracownika, niejakiego Evana Hansena. Jego morderstwo opisuję w podrozdziale A4 monografii [1/4].) W skrócie owo powodowanie niewypałów polega na tym, że dla materiału niewypału UFOnauci zwalniają wydatnie upływ czasu. W rezultacie, w wolniejszym upływie czasu energia wybuchu zapalników wyzwala się znacznie wolniej niż normalnie - nie powodując siły eksplozji jaka normalnie jest wymagana dla zainicjowania wybuchu pozostałego ładunku wybuchowego. Podobne zresztą zjawisko ma miejsce podczas każdego "kroczenia po ogniu" - kiedy to czas palącej się substancji zostaje zwolniony, tak że płomienie nie upalają nóg maszerujących po nich ludzi. To właśnie z powodu owego lokalnego zwolnienia szybkości upływu czasu, w drugim zamachu bombowym na Londyn zapalniki bomb nie były w stanie zainicjować eksplozji głównego ładunku wybuchowego. (O tej zdolności UFOnautów do uniemożliwiania eksplozji warto pamiętać kiedy zaczniemy walczyć z UFOnautami. Faktycznie bowiem, gdybyśmy nierozważnie rzucili na jakiegoś UFOnautę jakiś granat czy bombę, granat ten ani bomba nie wybuchną. Ową więc zdolność UFOnautów do uniemożliwiania zagrażających im eksplozji można także wykorzystać do historycznych badań nastawionych na odróżnienie ważnych figur historycznych, które były opisanymi w poprzednim punkcie podmieńcami-UFOnautami udającymi ludzi, a nie faktycznymi ludźmi. Jeśli bowiem kiedyś się okaże, że istniała jakaś ważna aczkolwiek negatywna figura historyczna, na którą kiedyś rzucono granat lub bombę, oraz że dziwnym trafem granat ten czy bomba wcale nie wybuchnął, wówczas jest wysoce prawdopodobne, że ów ktoś był UFOnautą "podmieńcem" podszywającym się pod człowieka, a nie faktycznym człowiekiem.) Z kolei niewypał bomb w Londynie dostarczył angielskiej policji tak potrzebnego jej materiału dowodowego. Zgodnie też z moim początkowym przewidywaniem, wkrótce po owym "zamachu" świat dokładnie się dowiedział, którzy to ludzie przygotowali wszystkie zamachy w Londynie. Ujawniony w dzięki tym zamachom materiał dowodowy był aż tak oczywisty, że nikt nie miał najmniejszych wątpliwości którzy ludzie naprawdę są winni. Wszelkie więc twierdzenia w rodzaju tych zaprezentowanych w następnym punkcie, że faktycznie to UFOnauci spowodowali pierwszy zamach w Londynie, dzięki temu drugiemu zamachowi mogą obecnie być bez namysłu zaprzeczane przez każdego. Nie wspomnę już o tym, że przy okazji przepaść pomiędzy obu religiami jeszcze berdziej się pogłębiła. Czyli że UFOnauci faktycznie osiągnęli wszystkie cele jakie przyporządkowali temu niby "nieudanemu" zamachowi.
       Dla mnie osobiście bardzo interesujące jest również czasowe zesynchronizowanie owego zamachu bombowego w Londynie, z zamachem UFOnautow na mnie samego. UFOnauci tak bowiem zesynchronizowali swój atak na mnie osobiście, że jeśli się uwzględni różnice czasu pomiędzy Londynem i Nową Zelandią, wówczas mniej więcej w czasie kiedy do Nowej Zelandii dotarła wiadomość o wybuchach bomb w Londynie, ja byłem równocześnie informowany przez swoich przełożonych, że właśnie tracę pracę. (Jest to usunięcie mnie z pracy przez trzeciego z rzędu pracodawcę nowozelandzkiego - zawsze przy tym za to samo "przestepstwo", mianowicie za nadgorliwe wykonywanie badań naukowych.) Owa czasowa synchronizacja wybuchów w Londynie z usunięciem mnie z pracy jest więc dodatkowo rodzajem osobistej wiadomości przekazanej mi przez UFOnautów. Wiadomość ta stwierdza: "Patrz, na przekór twoich wysiłków aby demaskować naszą działalność na Ziemi, ciągle wszystko znajduje się pod naszą pełną kontrolą. Ciągle wodzimy ludzi za nosy i czynimy z nimi co tylko zechcemy, ciągle ludzie ci wierzą nam a nie tobie, oraz ciągle ty sam pozostajesz na naszej łasce."
       Sprawie poszukiwania mojej następnej pracy, oraz sposobowi na jaki czytelnik może mi w nim dopomóc, poświęciłem odrębną stronę o tytule "poszukuję pracy" dostępnej poprzez "Menu 2" oraz "Menu 4". Proponuję aby przy jakiejś okazji rzucić na nią okiem. Być może czytelnik jest w pozycji aby mi w czymś dopomóc.


#10. Atak UFOnautów na Londyn (z 7 lipca 2005 roku):

      Jak to stopniowo wyłania się naszym oczom z informacji prasowych, to UFOnauci, a nie terrorysci muzułmańscy, zbombardowali metro w Londynie. Obraz jaki pomału się wykrystalizował z telewizji i opisów prasowych, wyjaśnia też sposób na jaki UFOnauci zaatakowali Londyn a jednocześnie zwalili całą winę za swój atak na "muzułmańskich terrorystów". Jak też się okazuje, UFOnauci użyli w tym celu swojego już bardzo starego tricku polegającego na "podstawianiu" UFOnautów pod Ziemian, oraz następnym dokonaniu zbrodni na konto owych ziemskich kozłów ofiarnych. (Ofiary tego podstawiania zostały wybrane przez UFOnautów bardzo starannie, tak aby potem służyły możliwie najlepiej jako "kozły ofiarne" danej zbrodni.) W celu uniemożliwienia ludziom odkrycia potem faktu tego podstawienia UFOnautów pod ludzi, w przypadku Londynu UFOnauci wykorzystali tak często demonstrowany ludziom na pokładach UFO fakt, że swoją ogromnie zaawansowaną medycyną są oni w stanie każdemu człowiekowi na Ziemi przygotować identycznie do niego wyglądającego sobowtóra. Sobowtór ten jest jednak UFOnautą, a nie człowiekim. Jak zapewnie czytający już o tym słyszał, takich ludzkich sobowtórów UFOnauci pokazywali na pokładach UFO licznym ludziom. Oczywiście, UFOnauci przygotowują owych ludzkich sobowtórów w wyraźnym celu. Manowicie, potem kopiowani przez nich ludzie są wymieniani na tych sobowtórów. Ponieważ jednak taki sobowtór wygląda identycznie do danej osoby, nikt później na owej podmianie się nie poznaje. Tymczasem ów sobowtór-UFOnauta może dokonywać najróżniejsze niecności na konto osoby którą on zastępuje na Ziemi. Przykładowo, może udawać samobójczego zamachowca który wysadza się w powietrze. (Tyle, że faktycznie to wcale nie wysadza się on w powietrze, a na krótki ułamek sekundy przed eksplozją po prostu przechodzi w stan migotania telekinetycznego i zwyczajnie się ulatnia z miejsca swego przestępstwa do czekającego w pobliżu wehikułu UFO.) Wynikające z badań UFO konkretne przykłady kiedy UFOnauci podszywali się pod jakiegoś doskonale komuś znanego człowieka, szeroko opisane są w literaturze UFOlogicznej. Można je np. znaleźć w słynnej książce [1T1] pióra Profesora John'a E. Mack'a, M.D., zatytułowanej: "Abduction - human encounters with aliens", Ballantine Books - a division of Random House, Inc., New York, May 1995, ISBN 0-345-39300-7, Library of Congress Card Number 93-38116, objętość 464 stron (obecnie dostępna też w tłumaczeniu na język polski, pod tytułem: "Uprowadzenia - spotkania ludzi z kosmitami"). Tak nawiasem mówiąc, to za napisanie owej książki profesor Mack został przez UFOnautów zamordowany, o czym więcej informacji zawarłem w punkcie #2 tej strony.
       Zacznijmy od przypomnienia sobie przebiegu dotychczasowych wydarzeń w opisywanym tu taku UFOnautów na Londyn. A więc w czwartek, dnia 7 lipca 2005 roku, o godzinie 8:50 rano, w trakcie porannego piku ludzi zdążających do pracy, ktoś zdetonowal trzy bomby w trzech pociągach londyńskiego metra, oraz czwartą bombę w autobusie linii 30 niedaleko od stacji metra. Bomby te zdetonowane zostały ze synchronizacją czasową sięgająca kilka sekund. Szacuje się, że w wyniku eksplozji tych bomb zginęło około 70 ludzi (w chwili pisania tego paragrafu oficjalnie potwierdzonych zostało 55 zabitych). Powszechnie się uważa, że detonacji dokonali muzułmańscy terroryści. Jak jednak niniejsza strona to wyjaśnia, faktycznie to zamachowcami byli sami UFOnauci udający jedynie muzułmańskich terrorystów i celowo "wrabiających" muzułmanów w ową zbrodnię na ludzkości.
       Opiszmy teraz jak UFOnauci wykorzystali swoją zaawansowaną technikę aby zaatakować Londyn i Anglię - czyli jak naprawdę wyglądało zbombardowanie Londynu przez UFOnautów. Ano, wszystko zaczęło się od tego, że UFOnauci bardzo starannie wybrali przyszłych "kozłów ofiarnych" - czyli owych nieszczęsnych obywateli angielskich na których potem mogli zwalić całą winę za ów zamach. Wszakże owe przyszłe kozły ofiarne musiały dobrze pasować do strategicznego celu UFOnautów (tj. dla spowodowania światowej wojny religijnej pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami). Po wybraniu owych ludzkich "kozłów ofiarnych", UFOnauci przygotowali dla każdego z nich dokładnie wyglądającego sobowtóra. Owych sobowtórów podmienili też za wybranych ludzi jakiś czas przed zamachem. Znajomi i rodzina owych londyńskich zamachowców raportowała, że jakiś rok do półtora przed zamachem nastąpiła nagła i drastyczna zmiana zachowań u owych zamachowców. Prawdopodobnie więc to wówczas oryginały owych ludzi zostały podmienione pod swoich sobowtórów z UFO. (Ludzcy nieszczęśnicy będący przedmiotem owej podmiany zostali przez UFOnautów uprowadzeni "na dobre" do UFO. Co się potem z nimi stało, tego tylko można się domyślać. Prawdopodobnie to właśnie ich porozrywane zwłoki znaleziono na miejscach zamachów. Ja osobiście posądzam, że na ułamek sekundy przed eksplozją UFOnauci umieścili ich w pobliżu eksplodujących bomb, tak aby ich porozrywane ciała dodały realizmu do scenariusza "samobójczego" ataku.) Oczywiście, nikt podmiany owej nie odnotował. Wszakże sobowtórzy-UFOnauci wyglądali dokładnie tak jak ludzie za których się podszywali. Ponadto przez jakis czas wcześniej sobowtórzy ci studiowali codzienne życie ludzi których mieli zastępować, poprzez ukrycie się przed ludzkim wzrokiem w tzw. "stanie migotania telekinetycznego" i następne towarzyszenie swoim przyszłym ofiarom wszędzie gdzie tylko ofiary te się udadzą. Po podmienieniu się za ludzi, owi sobowtórzy-UFOnauci zaczęli gromadzić "materiał obciążający". Znaczy, uaktywnili odpowiednie kontakty konspiracyjne - które potem będą ich obciążały winą, oraz zapakowali swoje mieszkania najróżniejszymi materiałami wybuchowymi i podzespołami składowymi bomb. W końcu, kiedy nadszedł czas ataku, owi sobowtórzy spektakularnie przybyli na miejsce zbrodni w sposób jaki zagwarantował że zostali dokładnie sfilmowani. Wiedzieli wszakże gdzie dokładnie są ukryte kamery policyjne. Upewnili się więc, że na filmach dobrze wyszły ich plecaki w których jakoby mieli przenosić bomby, oraz że na parkingu pozostawiony został somochód z wymaganym materiałem dowodowym. Potem zaś spektakularnie, w zasięgo kamer policyjnych, rozeszli się po pociągach które mieli powysadzać w powietrze. Tam zaś, kiedy nadszedł już czas eksplozji, spowodowali spowolnienie swojego czasu. W spowolnionym czasie spotkali się z niewidzialnymi dla ludzi wehikułami UFO które przybyły do nich aby im udzielić pomocy technicznej. Z UFO przenieśli na pociąg wymaganą ilość materiału wybuchowego. Porozsiewali też naokoło wszelki materiał dowodowy jaki ich obciążał. Zainicjowali detonacje. W końcu zaś, na ułamek sekundy przed samą eksplozją przenieśli się na pokład oczekujących w pobliżu wehikułów UFO które ich zabrały z miejsca przestępstwa. (Odnotuj, że faktycznie, aby przypadkiem nie zostać "złapanym" przez ludzi jeszcze w drodze na miejsce zbrodni i ciągle zanim dokonali swoich zamachów, UFOnauci ci wcale nie przenosili materiału wybuchowego w swoich plecakach - materiał ten został im dowieziony w momencie eksplozji przez niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO, znaczy te same wehikuły UFO których raptowny i pospieszny odlot spowodował owe słynne "power surge".) Co stało się potem, to już wiemy z telewizji i gazet.
       Przeglądnijmy teraz materiał dowodowy który wskazuje, iż to UFOnauci, a nie fanatycy muzułmańscy, faktycznie zbombardowali Londyn. A materiału tego nazbierało się już sporo. Oto jego najważniejsze kategorie.
       (i) Spiętrzenie prądu w londyńskim metrze. (Po angielsku spiętrzenie to nazywane jest "power surge".) Kiedy wehikuły UFO zabierające opisanych powyżej sobowtórów odlatywały pośpiesznie z tuneli metra, potężne pole magnetyczne ich napędu zaindukowało silne prądy elektryczne w metalowych częściach metra i linii zasilających. Prądy te były następnie raportowane przez licznych naocznych świadków po eksplozji wychodzących z podziemnych tuneli metra, jako owo słynne już "power surge" zaistniałe w chwili eksplozji. Ja osobiście oglądałałem transmisję telewizyjną na żywo w chwili kiedy ofiary eksplozji wychodzili z podziemi metra. Duża ich proporcja raportowała na żywo iż odnotowała efekty owej "power surge". Oczywiście, UFOnauci natychmiast zdali sobie sprawę, że owa "powers surge" demaskuje bezpośredni udział UFOnautów w omawianym tu zamachu bombowym. Dlatego użyli oni potem wszelkich dostępnych im sposobów aby zaprzeczyć jej zaistnieniu. Przykładowo, już w około dwie godziny po zamachu na metro, w telewizji pojawiły się jakieś "autorytety" (tj. zapewne sami UFOnauci udający ludzi), które zaczęły raptownie i oficjalnie zaprzeczać stwierdzeniom owych naocznych świadków zdarzenia, twierdząc że żadnej "power surge" nie było, bo jakoby "nie zarejestrowały jej urządzenia w angielskich elektrowniach. ("Autorytety" te zapomniały jednak dodać, że bezpieczniki automatycznie odcięły sieć metra od reszty kraju natychmiast w chwili kiedy owa "power surge" się zaczynała.) Kiedy jednak w blogu totalizmu (adres owego blogu wskazany jest pod koniec niniejszego opisu) natychmiast opublikowałem wyjaśnienie na temat bezpieczników, UFOnauci wymyślili nowy wybieg. Byt on opublikowany w artykule "A city defiant" ze strony 1 gazety nowozelandzkiej "The Dominion Post", wydanie z Saturday-Sunday, July 9-10, 2005, cytuję: "The Guardian said authorities had deliberately told the public that a power surge had caused the explosions to reduce panic and win vital time to put the disaster operation into place". (W moim swobodnym tłumaczeniu "Gazeta The Guardian stwierdziła, że władze celowo powiedziały ludności iż to POWER SURGE spowodowała eksplozje aby zmniejszyć panikę oraz aby wygospodarować czas w celu rozwinięcia działań zapobiegawczych".) W powyższym stwierdzeniu ponownie jest jednak ukryta bardzo poważna nieścisłość. Mianowicie o owej "power surge" raportowali już pierwsi naoczni świadkowie zamachu w krótkim czasie po wybuchu, kiedy zaczęli oni wychodzić na powierzchnię z podziemi metra (osobiście widziałem w telewizji owe raporty). W owym zaś czasie ani władze Londynu, ani praktycznie nikt inny, ciągle nie miał zielonego pojęcia co właściwie w metrze się wydarzyło. Władze owe w tym czasie zaczęły dopiero dopytywać się o informacje właśnie owych naocznych świadków którzy raportowali o tej power surge. Cała więc sprawa owych "racjonalnych wyjaśnień" dla power surge jest jeszcze jednym przykładem umiejętnego "zacierania śladów" przez UFOnautów. Na szczęście dla prawdy, żadne zaprzeczenia UFOnautow i manipulowanych przez nich "autorytetów" czy "ekspertów", nie są już w stanie zatrzeć tej prawdy. Zaś prawda owa jest taka, że "power surge" raportowana była przez licznych naocznych świadków już w krótką chwilę po zaistnieniu eksplozji, a także że właśnie taka power surge bezpośrednio wynika z zasady działania wehikułów UFO. Jako taka, prawda ta bezspornie dowodzi, że niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO były obecne w londyńskim metrze w chwili eksplozji.
       (ii) Biały, elektryczny błysk. Liczni naoczni świadkowie raportowali również, że w momencie eksplozji pojawił się potężny biały błysk, jakby od pioruna czy od silnej iskry elektrycznej. Tak się składa, że ja osobiście służyłem kiedyś w saperach i widziałem wiele eksplozji. Wiem więc, że żaden materiał wybuchowy nie generuje białego błysku. Ich błysk zawsze jest żółty. Wszakże eksplodujący materiał wybuchowy nie jest w stanie wytworzyć wymaganej temperatury spalania aby wydzielić białe światło. Tymczasem w Londynie liczni naoczni świadkowie opisywali błysk bardzo białego światła, jakby od silnej iskry elektrycznej. Czyli faktycznie to widzieli oni jonowy błysk zaindukowany przez pospiesznie odlatujące wehikuły UFO, a nie błysk samej eksplozji.
       (iii) Doskonałość czasowego zesynchronizowania eksplozji. Kiedy byłem profesorem na Cyprze, wielu moich studentów wywodziło się z Pakistanu. Wiem więc doskonale jak bardzo wbrew ich naturze leży czasowe zesynchronizowanie czegokolwiek. Faktycznie nie jest więc możliwym, aby prawdziwi zamachowcy ludzcy, szczególnie rodzaju wybranego przez UFOnautów na kozły ofiarne, mogli zdetonować aż trzy bomby niemal równocześnie z sekundową dokładnością. Tymczasem UFOnauci zamaskowani jako sobowtórzy podszywający się pod ludzi, faktycznie są w stanie dokonywać wszystkiego z sekundową precyzją.
       (iv) Rzucający się w oczy materiał dowodowy. UFOnauci zadbali o to aby "materiał dowodowy" pozostawiony przez nich na miejscu zbrodni wyraźnie wskazywał starannie przez nich wybranych kozłów ofiarnych. Zadbali więc np. o to aby pozostawić w jakiejś odległości od miejsca eksplozji dokumenty osobiste rzekomych samobójczych zamachowców. Oto co napisane zostało na temat tych dokumentów w artykule "Anxious mum's call led to bomber son", opublikowanym w na stronie B1 nowozelandzkiej gazety "The Dominion Post", wydanie z Thursday, July 14, 2005, cytuję "Police had no need of dna evidence to identify the bombers, as the men were all carrying personal documents. It is as if they wanted their identities to be known. ..." (W moim swobodnym tłumaczeniu: "Policja nie potrzebowała DNA dowodów aby zidentyfikować zamachowców, ponieważ oni posiadali ze sobą dowody osobiste. Wyglądało to tak jakby chcieli aby ich tożsamość została poznana. ...") Wartu tu odnotować, że niezależnie od sprawy dokumentów, powyższa notatka przemyca jeszcze jedną ogromnie istotną informację dowodzącą podmienienia ludzi ich sobowtórami z UFO. Jest nią stwierdzenie, że (w domyśle) jakiś UFOnauta zatrudniony w policji wydał polecenie aby nie porównywano DNA znalezionego na miejscu eksplozji z DNA które policja mogła znależć w domach zamachowców. Wszakże w domach zamachowców obecne było DNA UFOnautów którzy jedynie podszywali się pod zamachowców, natomiast na miejscu zbrodni znajdowały się ciała faktycznych ludzi których w ostatniej chwili przed detonacją UFOnauci zapewne przywiązali do bomb aby w ten sposób zwiększyć realizm zamachu. Na stronie 1 tego samego wydania tej samej gazety, inny artykuł o tytule "Britain shocked at the enemy within" (zawierającym m.in. miniaturowe zdjęcie jednego z zamachowców, 22-letniego Shehzad Tanweer) podaje, cytuję: "The raids came after the discovery of the names of three bombers on driving licences and credit cards found at the scenes of the explosions, ..." (W moim wolnym tłumaczeniu: "Rewizje nastąpiły po odkryciu nazwisk trzech zamachowców z ich praw jazdy oraz kart bankowych znalezionych na miejscach eksplozji ...") W sprawozdaniach telewizyjnych owe informacje zostały dodatkowo uzupełnione jeszcze dokładniejszym opisem. Mianowicie ujawniono, że zamachowcy przed ekslozjami porozkładali swoje dokumety na ławkach metra z dala od miejsca eksplozji, tak aby przypadkiem nie zostały one zniszczone przez wybuch. W tym miejscu aż prosi aby się zapytać: jakiż to zamachowiec "na wszelki wypadek" pozostawia swoje dokumenty osobiste dobrze zabezpieczone z dala od miejsca zamachu.
       UFOnauci celowo spreparowali też tak "odłamki bomby", aby zawierały one odciski palców zamachowców. Na dodatek do tego, zapełnili oni mieszkania rodzin rzekomych zamachowców całymi stosami materiału wybuchowego i podzespołów bomb. (Ponownie należy tutaj zapytać: jakiż to zamachowiec wyruszający na samobójczą misję zapełnia kryminalnie obciążającym jego rodzinę materiałem wybuchowym cały dom rodzinny. Szczególnie jeśli należy on do "pedantycznego" rodzaju, który jest w stanie zesynchronizować trzy eksplozje z sekundową dokładnością.) Podsumowując powyższe jednym zdaniem, materiał dowodowy z Londynu jest zbyt oczywisty, aby był prawdziwy. Wszakże prawdziwi zamachowcy nie ułatwialiby śledztwa tym których uważają za swoich wrogów! Wniosek jaki więc sam się narzuca z analizy tego materiału dowodowego, to że faktycznie był on wyraźnym "wrobieniem" ziemskich "kozłów ofiarnych" przez UFOnautów, a jednocześnie "podpuchą" przygotowaną przez tych UFOnautów dla miejscowej policji.
       (v) Uniknięcie podejrzeń i nieuchwytność zamachowców. Przygotowanie tak wyrafinowanego zamachu bombowego przez ziemskich terrorystów wymagałoby ogromnego nakładu działań konspiracyjnych. Aby zrozumieć kaliber tego zadania, zastanówmy się hipotetycznie ile to zachodu musielibyśmy włożyć my sam